Barcelona chce piłkarza Premier League, a on wyprawia takie rzeczy. Katastrofa

FC Barcelona cały czas szuka wzmocnień m.in. do środka pomocy. Wciąż nie znalazł się bowiem piłkarz, który grałby na poziomie legendy klubu - Sergio Busquetsa. Zagraniczne media cały czas informują o nowych kandydatach. Teraz dziennikarz Santi Aouna napisał, że Barcelona chce pomocnika z Premier League i odbyły się już pierwsze rozmowy. Tymczasem piłkarz fatalnie zachował się we wtorkowym spotkaniu League Cup.

Prezesi FC Barcelony cały czas szukają wzmocnień do drużyny, która w tym sezonie rozczarowuje w La Lidze - zajmuje dopiero czwarte miejsce w tabeli ze stratą aż dziewięciu punktów do prowadzącej Girony. Defensywny pomocnik - to jedna z tych pozycji, którą trener Xavi chciałby wzmocnić. Tym bardziej że sprowadzony latem tego roku - Oriol Romeu spisuje się fatalnie i być może nawet jeszcze zimą, a najpóźniej po zakończeniu tego sezonu opuści Barcelonę.

Zobacz wideo Prezes Rakowa zdradza nam plany transferowe. "Napastnik potrzebny od zaraz"

FC Barcelona chce Onanę. Tymczasem on wyprawia takie rzeczy

Jednym z zawodników, który jest na liście życzeń mistrzów Hiszpanii jest Amadou Onana. To 22-letni belgijski piłkarz, senegalskiego pochodzenia, występujący w Evertonie i wyceniany na 55 milionów euro. W tym sezonie zagrał w siedemnastu spotkaniach, zdobył dwie bramki i miał asystę. Onana występuje też w reprezentacji Belgii, jego bilans to dziewięć meczów. Barcelona miałaby pozyskać tego zawodnika po zakończeniu tego sezonu.

- Barcelona jest zainteresowana Amadou Onaną na przyszłe lato. Niedawno odbyło się spotkanie przedstawicieli zawodnika z Barceloną. Pomocnika Evertonu uważnie śledzi Manchester United. W tej chwili nie ma nic związanego z Arsenalem - napisał na Twitterze dziennikarz Santi Aouna.

Onana nie popisał się w tym tygodniu. Fatalnie wykonał rzut karny we wtorkowy, meczu ćwierćfinałowym League Cup w meczu Everton-Fulham. Podszedł on do piłki w piątej serii, gdy jego zespół prowadził 4:3. Gdyby trafił, to Everon awansowałby do półfinału rozgrywek. Onana strzelił jednak lekko, w środek bramki i Bernd Leno z łatwością złapał piłkę w ręce. Była to bardzo kosztowna pomyłka, bo chwilę później rywale cieszyli się z awansu, wygrywając rzuty karne 7:6.

Amadou Onana to nie jedyny kandydat do gry w środku pomocy Barcelony. W tym tygodniu hiszpański "Sport" informował, że do klubu mogą dołączyć Francuz Adrien Rabiot lub Włoch Marco Veratti. Tymczasem Mundo Deportivo wskazało innych kandydatów - to: Renato Sanchez (AS Roma), Kalvin Phillips (Manchester City), Andrey Santos (Chelsea, obecnie na wypożyczeniu w Nottingham Forrest), Thomas Partey (Arsenal), Pierre-Emile Hojbjerg (Tottenham) i Yann M'Vila (bez klubu). Media informowały, że wśród kandydatów jest nawet Grzegorz Krychowiak, który dobrze radzi sobie w Arabii Saudyjskiej.

FC Barcelona w środę może zmniejszyć straty do lidera. Podejmie przed własną publicznością ostatnią drużynę tabeli - Almerię (zaledwie pięć punktów w siedemnastu spotkaniach). Początek spotkania o godz. 19. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.