Dwa triumfy w Pucharze UEFA (2006 i 2007) oraz pięć pucharów Ligi Europy (2014, 2015, 2016, 2020, 2023) to imponujący bilans Sevilli. Problem w tym, że w klubie brakuje stabilności. Cofnijmy się do października 2022 roku, gdy pracę stracił trener Julen Lopetegui. Jego następcą był Jorge Sampaoli i pracował do marca następnego roku. Ale i Argentyńczyk dość szybko stracił pracę na rzecz Jose Luisa Mendilibara.
W październiku i on został zwolniony, a zastąpił go Diego Alonso. Ale na swoim stanowisku wytrwał zaledwie 67 dni. W niedzielę Sevilla to oficjalnie ogłosiła.
"Sevilla FC informuje, że zwolniła Diego Alonso ze stanowiska trenera biało-czerwonych. Klub dziękuje urugwajskiemu trenerowi za jego pracę i życzy mu wszystkiego najlepszego w przyszłości" - czytamy w oświadczeniu.
Alonso prowadził drużynę w 14 meczach, ale tylko dwa z nich wygrał. Oprócz tego zanotował pięć remisów i aż siedem porażek. Mizernie wygląda też ujemny bilans goli (16:21). Na razie nie wiadomo, kto będzie trzecim trenerem Sevilli w tym sezonie.
Wiadomo tylko, że wiosną Sevilla nie zagra w europejskich pucharach, bo w grupie Ligi Mistrzów z Arsenalem, PSV i Lens zajęła ostatnie miejsce. W Primera Division też im słabo idzie, wręcz beznadziejnie. Klub z Andaluzji zajmuje 16. miejsce w tabeli, mając na koncie zaledwie 13 punktów. Ostatnio lepsze okazało się Getafe, które rozbiło Sevillę 3:0. I właśnie godzinę po tym meczu pracę stracił Alonso.
A już 19 grudnia formę Sevilli sprawdzi Granada.