Niemcy wzięli na celownik Lewandowskiego. Nie mają wątpliwości

Robert Lewandowski zdołał się przełamać w meczu z Gironą i strzelił gola w pierwszej połowie po dośrodkowaniu Raphinhi z rzutu rożnego. Mimo to Barcelona przegrała 2:4 na własnym stadionie z ligowym kopciuszkiem i traci już siedem punktów do lidera. Niemieckie media zauważyły słabszą formę Lewandowskiego i nie mają wątpliwości, że Polaka dopadł kryzys. "Susza bramkowa u byłego cudownego napastnika" - czytamy.

To nie jest najlepszy sezon w wykonaniu Roberta Lewandowskiego. Napastnik Barcelony zdobył bramkę w meczu z Gironą i tym samym przerwał słabą serię, ale mimo to jego zespół przegrał 2:4 z Gironą. Obecnie Lewandowski ma osiem goli w Primera Division. Mimo strzelonego gola hiszpańskie media nie wystawiły mu najlepszych not. "Niewiele pozostało z napastnika, który, choć od czasu do czasu strzela gole, nie prezentuje już takiej siły, jaką miał w czasach swojej świetności" - pisali hiszpańscy dziennikarze. Jak się okazuje, słabsza forma Lewandowskiego nie uszła też uwadze niemieckim mediom.

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

Niemcy zauważyli słabszą formę Lewandowskiego. "Susza bramkowa"

Niemiecki portal t-online.de postanowił odnieść się do słabszej formy Lewandowskiego i stwierdził wprost, że "bramkowy silnik Polaka zacina się". "Susza bramkowa u byłego cudownego napastnika. Po mocnym pierwszym sezonie Lewandowski przeżywa kryzys. Czy to tylko krótki negatywny epizod, czy początek końca?" - pyta autor artykułu. "Symbol upadku - gdy napastnik jest określany w ten sposób, zazwyczaj zakłada się, że krytykowany zawodnik nie ma na swoim koncie żadnych bramek, a jego zespół znajduje się na dnie tabeli. W przypadku Lewandowskiego sytuacja wygląda inaczej" - dodaje t-online.de.

Niemieckie media zwracają też uwagę na to, że w kontrakcie Lewandowskiego znajduje się specjalna klauzula, która pozwala Barcelonie na rozwiązanie umowy w 2024 roku, jeśli Polak nie zagra co najmniej 45 minut w ponad 55 proc. meczów. Dodatkowo przytaczają wypowiedzi Xaviego, który cały czas wierzy w Lewandowskiego, a także jeden z wywiadów udzielonych przez napastnika Barcelony, w którym mówi, że czuje się komfortowo w stolicy Katalonii.

T-online.de dodaje, że Lewandowski nadal ma przed sobą jeden wielki cel. "Jeśli doszłoby do najgorszego scenariusza, to Arabia Saudyjska jest możliwym kierunkiem. Czy Lewandowski wkrótce dołączy do znakomitego grona, w którym jest już Karim Benzema, Neymar czy Cristiano Ronaldo? Wtedy cel, czyli zdobycie Złotej Piłki, prawdopodobnie dobiegłby końca. Właśnie przez Złotą Piłkę Lewandowski przeniósł się z Monachium do Barcelony latem zeszłego roku" - czytamy w artykule.

Lewandowski i Barcelona mają przed sobą jeszcze trzy mecze w 2023 roku. Najpierw mistrzowie Hiszpanii zagrają z Royal Antwerpią (13.12) w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a potem zagrają w Primera Division z Valencią (16.12) i Almerią (20.12).

Więcej o:
Copyright © Agora SA