Hiszpanie bezlitośni dla Lewandowskiego. "Niewiele zostało"

Robert Lewandowski nareszcie się przełamał. Polak strzelił gola w pierwszej połowie meczu z Gironą, wykorzystując dośrodkowanie Raphinhi po rzucie rożnym, ale nie dało to nawet punktu Barcelonie. Mistrzowie Hiszpanii przegrali 2:4 u siebie. Tamtejsze media odnotowały fakt przełamania Polaka, ale zwracają uwagę na niewykorzystaną sytuację w końcówce spotkania. "Lewandowski ogólnie był bardzo ospały" - czytamy.

FC Barcelona miała niepowtarzalną szansę, by znacznie zbliżyć się do prowadzącego Realu Madryt, który w tej kolejce zremisował 1:1 z Betisem. Aby tak się stało, Barcelona musiała wygrać u siebie z Gironą, czyli absolutnie największą rewelacją tego sezonu. W końcu przełamał się Robert Lewandowski, który zdobył bramkę w 19. minucie po uderzeniu głową z rzutu rożnego. Ostatecznie to nie wystarczyło do zwycięstwa, bo Barcelona przegrała 2:4. Lewandowski miał piłkę w końcówce na 3:3, ale w znakomitej sytuacji nie uderzył dobrze głową.

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

Hiszpanie piszą o przełamaniu Lewandowskiego. Ale nie brakuje krytycznych głosów. "Ospały"

Wszystkie hiszpańskie dzienniki odnotowały fakt, że Lewandowski się przełamał. Jednocześnie zwracają uwagę na to, że Polak mógł skończyć mecz z więcej niż jednym trafieniem. "Wydawało się, że zespół znów go odnalazł, zwłaszcza gdy strzelił gola na 1:1. Potem jednak był coraz rzadziej w grze" - zauważa "L'Esportiu de Catalunya". "Po raz kolejny był to mecz, w którym napastnik jest mniej poszukiwany niż zazwyczaj. W pierwszej połowie miał tylko jedną dobrą szansę i ją wykorzystał. Pod koniec Yamal zagrał mu idealną piłkę, ale Polak, w akcie desperacji, uderzył wtedy barkiem" - pisze "Mundo Deportivo".

"Niewiele pozostało z napastnika, który, choć od czasu do czasu strzela gole, nie prezentuje już takiej siły, jaką miał w czasach swojej świetności. Występ Polaka był zgodny z tym, co można było obserwować w ostatnich meczach: znikał i brakowało zagrożenia z jego strony" - czytamy na fcbarcelonanoticias.com.

"Lewandowski przechodził przez trudny okres w sezonie, w którym walczył o gole, ale udało mu się skierować piłkę do bramki. W drugiej połowie jego rola była niewielka, choć w doliczonym czasie gry miał strzał, który mógł być decydujący" - uważa dziennik "Marca".

"Lewandowski ogólnie był bardzo ospały, posłał strzał głową w poprzeczkę i wiele czasu narzekał na kolegów z zespołu" - podkreśla portal goal.com. "Polak w ostatnich meczach obniżył poziom i ma trudności ze zdobywaniem bramek, co jest też problemem dla całego zespołu, który pokłada w nim nadzieję" - to z kolei opinia o występie Lewandowskiego na stronie iniestazo.com. Gol przeciwko Gironie był ósmym w tym sezonie dla napastnika Barcelony.

Niezmiennie liderem klasyfikacji strzelców ligi hiszpańskiej pozostaje Jude Bellingham (Real Madryt), który po pokonaniu bramkarza Betisu cieszył się z 12. gola w sezonie. Przed Lewandowskim w tej klasyfikacji są też Antoine Griezmann (Atletico Madryt) i Borja Mayoral (Getafe), którzy mają po dziewięć goli.

Porażka z Gironą oznacza, że Barcelona ma 34 punkty po 16 meczach i traci już siedem punktów do lidera, którym po 16. kolejce została właśnie Girona.

Więcej o:
Copyright © Agora SA