Burza wokół Lewandowskiego. Te liczby uciszą hejterów

"Widać, że Robert Lewandowski przeżywa kryzys w swoim małżeństwie z bramkami" - pisze kataloński "Sport". Polak nie ma ostatnio dobrej passy, a w dodatku w niedzielę zmarnował trzy wyśmienite okazje w starciu z Atletico Madryt. Hiszpanie wciąż jednak wierzą w możliwości 35-latka. Przedstawiają nawet liczby, które mają uciszyć jego "hejterów".

"Gdyby dysponowali skutecznym Lewandowskim, Barca mogłaby zejść na przerwę z rozstrzygniętym meczem. Polski napastnik w ciągu dziewięciu minut miał trzy bardzo klarowne okazje do zdobycia bramki" - tak "AS" relacjonował hitowe starcie FC Barcelony z Atletico Madryt, w którym Polak do spółki z Joao Cancelo został wybrany najsłabszym zawodnikiem w ekipie gospodarzy. Powodem tego były liczne niewykorzystane sytuacje, przez które jego drużyna wygrała tylko 1:0.

Zobacz wideo Policjant, piłkarz, skoczek. Wszystkie oblicza nowego trenera Polek

Hiszpanie wciąż wierzą w Lewandowskiego. "Liczby, które uciszają hejterów"

Robert Lewandowski miał takich aż trzy. Najpierw głową po dośrodkowaniu Raphinii, następnie z woleja po dograniu Julesa Kounde, a w drugiej połowie stanął sam przed bramkarzem Janem Oblakiem po posadzeniu na murawę Mario Hermoso, lecz wówczas też nie trafił. W sumie oddał aż pięć strzałów - cztery niecelne i jeden zablokowany. "Inaczej niż w wielu innych meczach dziewiątka tym razem nie mogła narzekać na brak serwisu: dostał aż pięć dobrych piłek, ale nawet jedna z nich wyglądała bardziej na wybicie niż strzał. Pilnie potrzebuje trafienia" - opisywał "Mundo Deportivo".

Hiszpańska prasa skrytykowała Polaka za to spotkanie, ale jednocześnie wciąż docenia jego piłkarski status oraz wierzą, że uda mu się nawiązać do pierwszego półrocza w barwach Barcy. W sumie Robert Lewandowski zagrał w 63 meczach w granatowo-bordowych barwach, strzelając 41 goli. Oznacza to średnią 0,65 bramki na mecz.

"Porównując te liczby ze statystykami głównych napastników Barcelony z ostatnich lat, wniosek jest jasny: występy Lewego od momentu przybycia do zespołu są w dalszym ciągu godne pochwały. Do tego stopnia, że jedynie Ronaldo, Leo Messi i Luis Suarez notują lepsze rekordy" - analizuje "Sport", który przedstawia ten tekst "liczbami, które uciszają hejterów Lewandowskiego". Wyliczają także napastników Barcy, od których 35-letni Polak ma lepszy bilans. Są to m.in. David Villa, Thierry Henry, Samuel Eto'o czy Zlatan Ibrahimović.

"Chociaż w meczu przeciwko Atletico udowodniono, że Lewandowski przeżywa moment braku inspiracji, jego ogólne statystyki w dalszym ciągu potwierdzają, że jest punktem odniesienia w historii klubu. Oczywiście Polak będzie musiał wkrótce wrócić na właściwe tory, jeśli nie chce patrzeć, jak traci uprzywilejowaną pozycję w rankingu" - podsumowuje "Sport".

FC Barcelona po zwycięstwie nad Atletico 1:0 dotrzymuje kroku Gironie oraz Realowi Madryt, którzy w ten weekend też dopisał do swojego dorobku trzy punkty. Różnica między nimi a trzecią Barcą wynosi cztery punkty.

Więcej o:
Copyright © Agora SA