Bellingham zmiażdżył rywali. Rekord. Totalna deklasacja

Jude Bellingham to obecnie jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy, piłkarz młodego pokolenia. Anglik błyszczy w Realu Madryt i zbiera same pozytywne recenzje. Nic więc dziwnego, że to właśnie on triumfował w tegorocznym plebiscycie Golden Boy 2023, a więc otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika do lat 21. Co więcej, zrobił to z miażdżącą przewagą, największą w historii. Rywale nie mieli z nim żadnych szans.

Jude Bellingham trafił do Realu Madryt latem 2023 roku i szybko stał się jego gwiazdą. Co więcej, zaczął strzelać gole jak na zawołanie, zarówno w Lidze Mistrzów, jak i w La Liga. Jak dotąd zdobył aż 15 bramek i cztery asysty w zaledwie 17 spotkaniach. Zgodnie z wyliczeniami statystyków ESPN, nikt nie może pochwalić się lepszym wejściem do Realu Madryt niż właśnie Anglik. Nic więc dziwnego, że zachwycają się nim eksperci na całym świecie. - Myślę, że jest to kawał piłkarza, fenomen. Przyjemnie się go ogląda - mówił nawet sam Piotr Zieliński. Znakomita dyspozycja Bellinghama pozwoliła mu również sięgnąć po jedną z najbardziej prestiżowych statuetek.

Zobacz wideo Michał Probierz wykorzystał pomidora. Ależ pewność siebie!

Jude Bellingham laureatem nagrody Golden Boy 2023. Rekordowa przewaga

Już kilka dni temu ujawniono, że to właśnie Anglik zostanie triumfatorem nagrody Golden Boy 2023 organizowanej przez włoski dziennik "Tuttosport". To wyróżnienie przyznawane od 2003 roku dla najlepszego piłkarza do lat 21. W poprzednim roku zdobył je Gavi z FC Barcelony, a w przeszłości taką statuetką mogli pochwalić się m.in. Lionel Messi czy Joao Felix. Jedno jednak różni Bellinghama od wspomnianych piłkarzy.

Triumfował w tym zestawieniu z... miażdżącą przewagą. Uzyskał aż 485 na 500 punktów (97 procent) w głosowaniu 50 dziennikarzy z najbardziej prestiżowych gazet w Europie. To absolutnie rekordowy wynik. Tylko pięciu przedstawicieli mediów nie przyznało mu najwyższej oceny. Co więcej, to pierwsza w historii nagroda dla zawodnika Realu Madryt.

W poniedziałek odbyła się gala w Turynie, na której Anglik odebrał wspomnianą statuetkę. Jak donoszą dziennikarze "Marki" pomocnik przybył na miejsce na dziesięć minut przed rozpoczęciem ceremonii i to w bardzo efektowny sposób. "Tak robią tylko gwiazdy rocka" - żartowała redakcja. Pojawił się bowiem w towarzystwie aż ośmiu ochroniarzy, wielu pracowników klubu i rodziców.

- Bardzo dziękuję za tę nagrodę. Wspaniale jest słyszeć tak pozytywne recenzje na mój temat. Aby być najlepszym piłkarzem na świecie, nie możesz tylko dobrze grać i strzelać gole. Musisz też myśleć o drużynie. Nie uważam, że jestem najlepszy, ale jestem w najlepszym zespole na świecie. Gramy po to, by wygrać każdy mecz. To przyjemność występować w barwach Realu - podkreślał Bellingham na scenie. 

Drugie miejsce w plebiscycie zajął z kolei Jamal Musiala z Bayernu Monachium, a trzeci był Xavi Simons z RB Lipsk. 

Jude Bellingham na dobrej drodze do zgarnięcia kolejnej nagrody

Niewątpliwie Jude Bellingham jest obecnie jednym z najlepszych piłkarzy na świecie i wielu ekspertów wymienia go nawet w gronie kandydatów do Złotej Piłki. Wypracował znakomite statystyki, a w kolejnych meczach będzie mógł je jeszcze wyśrubować.

Co więcej, to on jest obecnie głównym rywalem Roberta Lewandowskiego do nagrody dla najlepszego strzelca La Liga. Anglik prowadzi w zestawieniu z 11 bramkami na koncie. Polak ma w dorobku siedem trafień.

Więcej o:
Copyright © Agora SA