Najnowsze wieści ws. piłkarza Barcelony. Jest gorzej niż zakładano

Od ponad pół miesiąca Marc-Andre ter Stegen zmaga się z kontuzją pleców, której nabawił się podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Niemiec. Bramkarz FC Barcelony z tego powodu przegapił trzy ostatnie mecze i wszystko wskazuje na to, że jego przerwa od gry będzie jeszcze dłuższa. Ter Stegen ma problem z dyskiem, co może doprowadzić do decyzji o operacji i kilkumiesięcznej przerwy od gry.

Już pięć spotkań z rzędu przegapił Marc-Andre ter Stegen, wliczając w to dwa ostatnie mecze towarzyskie reprezentacji Niemiec oraz trzy mecze FC Barcelony. Niemiecki bramkarz podczas ostatniego zgrupowania kadry Juliana Nagelsmanna nabawił się urazu pleców, który na krótki czas miał wykluczyć go z gry. 

Zobacz wideo Policjant, piłkarz, skoczek. Wszystkie oblicza nowego trenera Polek

W poniedziałkowy poranek "Sport" poinformował, że w Barcelonie są zaniepokojeni przypadkiem swojego podstawowego bramkarza. Podczas spotkania sztabu szkoleniowego ze służbami medycznymi miała być rozważana operacja, żeby Ter Stegen całkowicie doszedł do siebie i uniknąć niepewnego leczenia zachowawczego. To jednak mogłoby go wyeliminować na dłuższy czas z gry.

Marc-Andre ter Stegen może przegapić może w fazie pucharowej Ligi Mistrzów

Kolejne wieści ws. stanu bramkarz przedstawiło katalońskie radio RAC1. Według informacji rozgłośni Marc-Andre ter Stegen ma problem z dyskiem, co wpływa na jedną z jego nóg. W tygodniu przypadek bramkarza będzie konsultowany ze specjalistami, ale wszystko wskazuje na to, że potrzebna będzie operacja, ponieważ leczenie zachowawcze nie przynosi pożądanych efektów.

Jaka przerwa może w takim razie czekać bramkarza? RAC1 zaznacza, że może ona wynieść od dwóch do trzech miesięcy. To oznacza, że reprezentant Niemiec może przegapić ponad dziesięć spotkań, w tym pierwszy mecz w 1/8 finału Ligi Mistrzów. W najgorszym wypadku może to być nawet około 20 meczów przerwy.

W czasie absencji Ter Stegna w bramce FC Barcelony zastępuje go Inaki Pena. 24-latek wystąpił w ostatnich trzech meczach FC Barcelony, w których puścił dwie bramki. Jedno z tych spotkań piłkarze Xaviego Hernandeza zremisowali 1:1 z Rayo Vallecano, a następnie wygrali z FC Porto w Lidze Mistrzów 2:1 i w minioną niedzielę 1:0 z Atletico. Wszystko wskazuje na to, że wychowanek Barcelony stanie przed poważnym wyzwaniem zastąpienia na dłużej niemieckiego bramkarza.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.