Piłkarze Realu popełnili błąd. Te zdjęcia musiały zniknąć z sieci

Real Madryt w ostatnim meczu Ligi Mistrzów wygrał 4:2 z Napoli. Po spotkaniu piłkarze mieli powody do świętowania. Z tego powodu na mediach społecznościowych jednego z nich pojawiło się zdjęcie z szatni. Jak się okazuje, chwilę później zniknęło ono z sieci, a klubowi może przyprawić niemałe kłopoty. Póki co nie wiadomo czy zawodnik poniesie jakieś konsekwencje.

Real Madryt bardzo dobrze radzi sobie w trwającym sezonie La Liga. Po 14 kolejkach piłkarze ze stolicy Hiszpanii mają na koncie 35 punktów i tylko raz w tym sezonie przegrali. Aktualnie plasują się na drugim miejscu w tabeli - tuż za Gironą.

Zobacz wideo Zatrważające sygnały z polskich lig. "Nie nadążam"

Real Madryt ma kłopoty. Poszło o zdjęcie. Sponsor techniczny wściekły

Po ostatnim meczu Ligi Mistrzów wygranym 4:2 z Napoli, w mediach społecznościowych Eduardo Camavingi pojawiły się zdjęcia wszystkich piłkarzy zespołu Realu w okularach przeciwsłonecznych. Celem piłkarza było pokazanie jedności w szatni drużyny.

Jak się okazuje, mogą one sprawić niemały problem Realowi. Były one bowiem marki Nike, a klub jest sponsorowany przez Adidasa. Młody piłkarz nieświadomie promował produkt konkurencji sponsora technicznego klubu. Zdjęcia zniknęły już z jego mediów społecznościowych, jednak według zagranicznych mediów niesmak u władz Adidasa pozostał. Według Relevo firma płaci "Królewskim" około 120 milionów euro na sezon.

Na kolażu zamieszczonym przez 21-letniego Camavingę obecni byli niemal wszyscy zawodnicy Realu na czele z największym gwiazdorem Luką Modriciem. Póki co nie wiadomo, czy Camavinga dostanie jakąś karę od klubu. Być może skończy się tylko na słownym ostrzeżeniu.

Przed Realem Madryt teraz ligowe starcie z Granadą. Odbędzie się ono w sobotę 2 grudnia o godzinie 18:30. Z kolei ostatni mecz "Królewskich" w fazie grupowej Ligi Mistrzów zaplanowano na 12 grudnia na godzinę 21:00 przeciwko Unionowi Berlin. Zespół z Madrytu jest już pewny awansu do fazy pucharowej.

Więcej o:
Copyright © Agora SA