Real Madryt wykorzystał wpadkę Barcelony. Popis Brazylijczyka [WIDEO]

Real Madryt skrzętnie wykorzystał sobotnie potknięcie FC Barcelony. Zespół Carlo Ancelottiego pokonał na wyjeździe Cadiz 3:0 po dwóch fenomenalnych akcjach indywidualnych Rodrygo i trafieniu Jude'a Bellinghama. "Królewscy" przynajmniej do poniedziałku zostali nowym liderem La Liga.

Po tym jak FC Barcelona w sobotę tylko zremisowała na wyjeździe z Rayo Vallecano 1:1, Real Madryt dzień później stanął przed szansą na odskoczenie w tabeli swojemu najgroźniejszemu rywalowi na cztery punkty, a także przeskoczenie przynajmniej do poniedziałku rewelacyjnego lidera w postaci Girony.

Zobacz wideo Jak Robert Lewandowski ma pomóc reprezentacji? Probierz: W Barcelonie gra zupełnie inaczej

Aby tak się stało, pokiereszowani kontuzjami "Królewscy" musieli ograć na wyjeździe ligowego słabeusza - Cadiz. To był mecz, w którym Real Madryt musiał sobie radzić bez wielu podstawowych zawodników - Thibaut Courtois, Kepa, Eder Militao, Eduardo Camavinga, Aurelien Tchouameni i Vinicius Junior nie zagrają bowiem przez kilka najbliższych tygodni, a w przypadku części tych piłkarzy nawet miesięcy. Do drużyny po kontuzji barku wrócił za to Jude Bellingham.

Real Madryt wykorzystał wpadkę Barcelony. Wspaniały popis Rodrygo

Ale to nie Anglik lecz Brazylijczyk Rodrygo był tego wieczoru bohaterem Realu Madryt. Co ciekawe, reprezentant Brazylii miał rozpocząć mecz na ławce rezerwowych, ale w ostatniej chwili wskoczył do jedenastki za zmagającego się z problemami żołądkowymi Brahima Diaza.

I choć Cadiz zaczął mecz agresywnie, oddał nawet dwa strzały w kierunku bramki Andrija Łunina, to w 13. minucie rozpoczął się koncert Rodrygo. Brazylijczyk po wspaniałej akcji indywidualnej ściął z piłką z lewego skrzydła do środka i nieatakowany przez obrońców rywali uderzył w samo okienko bramki gospodarzy.

Cadiz starał się co jakiś czas atakować, ale był mocno nieporadny. W drugiej połowie, przy korzystnym wyniku, Real miał z kolei okazje na kontrataki. I w 63. minucie wyprowadził, jak to określił hiszpański statystyk MisterChip na portalu X, "najwolniejszą kontrę świata". "Królewscy" praktycznie w truchcie przedostali się pod pole karne rywala, a tam kolejną doskonałą akcję indywidualną, bliźniaczą do pierwszej, wykonał Rodrygo i ponownie korzystając z bierności obrony z Kadyksu bez problemów podwyższył wynik spotkania.

Niedługo po tym golu Carlo Ancelottiemu doszedł kolejny problem kadrowy, gdyż gry nie był w stanie kontynuować Luka Modrić, którego zastąpił wracający po kontuzji Dani Ceballos. W 74. minucie z kolei było już 3:0 dla drużyny z Madrytu. Tym razem Rodrygo do dubletu dołożył asystę, a 11. gola w bieżącym sezonie strzelił Jude Bellingham. 

Real Madryt ostatecznie bez większych problemów pokonał na wyjeździe Cadiz 3:0. Dzięki tej wygranej zespół Carlo Ancelottiego z 35 punktami w dorobku odskoczył na cztery punkty FC Barcelonie oraz Atletico Madryt, a także przynajmniej do poniedziałku o punkt wyprzedził prowadzącą dotychczas w La Liga Gironę, która wówczas rozegra swój mecz ligowy z Athletikiem Bilbao. Teraz, w środę, Real zagra u siebie w Lidze Mistrzów z Napoli Piotra Zielińskiego, a w następnej kolejce zmierzy się na Santiago Bernabeu z Granadą.

Więcej o:
Copyright © Agora SA