Mógł zostać zmiennikiem Lewandowskiego. Teraz żałuje. "Oczywiście"

Robert Lewandowski jest jedynym nominalnym napastnikiem w kadrze Barcelony. Jego kontuzja w meczu z FC Porto sprawiła, że Xavi nie ma do dyspozycji typowej "dziewiątki" i musi korzystać na tej pozycji np. z Ferrana Torresa. Jeden z byłych piłkarzy Barcelony, który gra w jednym klubie z Michałem Skórasiem, został zapytany o tę kwestię w wywiadzie dla "Catalunya Radio" i stwierdził z pełnym przekonaniem, że byłby teraz dobrym zmiennikiem dla Lewandowskiego.
Robert Lewandowski
Fot. Joan Monfort / AP Photo

Po kontuzji Roberta Lewandowskiego w meczu Ligi Mistrzów z FC Porto (1:0) Barcelona nie ma w kadrze żadnego nominalnego napastnika. Od stycznia przyszłego roku kadrę mistrzów Hiszpanii wzmocni Vitor Roque z Athletico Paranaense, za którego Barcelona zapłaciła 40 mln euro. W sezonie 22/23 Pierre-Emerick Aubameyang zagrał jeden mecz dla Barcelony i odszedł do Chelsea, natomiast Memphis Depay po połowie sezonu przeniósł się do Atletico Madryt. Rozwój kariery poza zespołem z Katalonii wybrał też Ferran Jutgla, były gracz Barcelony w sezonie 21/22, który trafił do Club Brugge za pięć mln euro.

Zobacz wideo Euro 2024 bez Polski? PZPN reaguje. "To jest najgorsze"

Były gracz Barcelony żałuje. "Byłbym dobrym zmiennikiem Lewandowskiego"

Jutgla udzielił wywiadu "Catalunya Radio", w którym odniósł się do odejścia z Barcelony. Klubowy kolega Michała Skórasia twierdzi z pełnym przekonaniem, że byłby teraz dobrym zmiennikiem Lewandowskiego. - Kiedy odchodziłem z Barcelony, to wiedziałem, że jest wielu konkurentów, a ja chciałem grać. Musiałem podjąć ważną decyzję i to zrobiłem. Oczywiście, że się za czymś tęskni, jak jest się daleko od tego. Oczywiście myślę, że byłbym dobrym zmiennikiem Lewandowskiego - powiedział.

Jutgla trafiał do Barcelony latem 2021 roku z rezerw Espanyolu pod kątem gry w drugiej drużynie Barcelony. Zagrał jednak w dziewięciu meczach dla seniorskiego zespołu, w których strzelił dwa gole, odpowiednio z Linares (2:1) i Elche (3:2). - Kiedy podpisywałem kontrakt z Barceloną, nie myślałem o pierwszym zespole. Moim celem było pokazanie się w profesjonalnym futbolu. Wybrałem Barcelonę, bo to wizytówka dla światowego futbolu. Kiedy jesteś w środku i widzisz pewną dziurę, jeśli jesteś gotowy i masz szczęście, to możesz wykorzystać szansę. Ja to właśnie zrobiłem - dodał Hiszpan.

"Adaptacja przebiegła łatwo". Były napastnik Barcelony mówi o przeprowadzce do Belgii

Jutgla ma za sobą bardzo udany poprzedni sezon, w którym strzelił piętnaście goli i zanotował osiem asyst w 44 meczach. W tym jest nieco gorzej, bo ma tylko jedno trafienie po dziewięciu spotkaniach. - Moja adaptacja w Belgii przebiegła łatwo. Pierwsze kilka miesięcy, wiele meczów do rozegrania, minęło bardzo szybko. Myślałem tylko o piłce i nie miałem czasu myśleć, że jestem sam w Belgii. Potem przyjechała moja partnerka i jesteśmy w Belgii razem - podsumował napastnik Brugii.

Club Brugge rywalizuje w tym sezonie w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy, gdzie ma za sobą już mecze z Besiktasem Stambuł (1:1) i FK Bodo/Glimt (1:0). W lidze belgijskiej zajmuje szóste miejsce z 16 punktami i traci dziewięć do prowadzącego Royalu Union Saint-Gilloise.

Więcej o: