Po kontuzji Roberta Lewandowskiego w meczu Ligi Mistrzów z FC Porto (1:0) Barcelona nie ma w kadrze żadnego nominalnego napastnika. Od stycznia przyszłego roku kadrę mistrzów Hiszpanii wzmocni Vitor Roque z Athletico Paranaense, za którego Barcelona zapłaciła 40 mln euro. W sezonie 22/23 Pierre-Emerick Aubameyang zagrał jeden mecz dla Barcelony i odszedł do Chelsea, natomiast Memphis Depay po połowie sezonu przeniósł się do Atletico Madryt. Rozwój kariery poza zespołem z Katalonii wybrał też Ferran Jutgla, były gracz Barcelony w sezonie 21/22, który trafił do Club Brugge za pięć mln euro.
Jutgla udzielił wywiadu "Catalunya Radio", w którym odniósł się do odejścia z Barcelony. Klubowy kolega Michała Skórasia twierdzi z pełnym przekonaniem, że byłby teraz dobrym zmiennikiem Lewandowskiego. - Kiedy odchodziłem z Barcelony, to wiedziałem, że jest wielu konkurentów, a ja chciałem grać. Musiałem podjąć ważną decyzję i to zrobiłem. Oczywiście, że się za czymś tęskni, jak jest się daleko od tego. Oczywiście myślę, że byłbym dobrym zmiennikiem Lewandowskiego - powiedział.
Jutgla trafiał do Barcelony latem 2021 roku z rezerw Espanyolu pod kątem gry w drugiej drużynie Barcelony. Zagrał jednak w dziewięciu meczach dla seniorskiego zespołu, w których strzelił dwa gole, odpowiednio z Linares (2:1) i Elche (3:2). - Kiedy podpisywałem kontrakt z Barceloną, nie myślałem o pierwszym zespole. Moim celem było pokazanie się w profesjonalnym futbolu. Wybrałem Barcelonę, bo to wizytówka dla światowego futbolu. Kiedy jesteś w środku i widzisz pewną dziurę, jeśli jesteś gotowy i masz szczęście, to możesz wykorzystać szansę. Ja to właśnie zrobiłem - dodał Hiszpan.
Jutgla ma za sobą bardzo udany poprzedni sezon, w którym strzelił piętnaście goli i zanotował osiem asyst w 44 meczach. W tym jest nieco gorzej, bo ma tylko jedno trafienie po dziewięciu spotkaniach. - Moja adaptacja w Belgii przebiegła łatwo. Pierwsze kilka miesięcy, wiele meczów do rozegrania, minęło bardzo szybko. Myślałem tylko o piłce i nie miałem czasu myśleć, że jestem sam w Belgii. Potem przyjechała moja partnerka i jesteśmy w Belgii razem - podsumował napastnik Brugii.
Club Brugge rywalizuje w tym sezonie w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy, gdzie ma za sobą już mecze z Besiktasem Stambuł (1:1) i FK Bodo/Glimt (1:0). W lidze belgijskiej zajmuje szóste miejsce z 16 punktami i traci dziewięć do prowadzącego Royalu Union Saint-Gilloise.