18 sekund i Barcelona przegrywa. Dramat pod nieobecność Lewandowskiego [WIDEO]

FC Barcelona po raz pierwszy w tym sezonie musi sobie radzić bez kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego. Już sam początek meczu z przedostatnią w tabeli Granada przyniósł piorunującą wpadkę. Wystarczyła jedna strata piłki tuż po rozpoczęciu meczu, by zespół przegrywał 0:1. Grenada do strzelenia gola potrzebowała tylko... 18 sekund. A to był dopiero początek dramatu.
Gol Granady w 18 sekund
https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1711096043209707542

FC Barcelona rozpoczęła wyjazdowy mecz z Granadą najgorzej jak tylko możliwe. Już w pierwszej akcji Katalończycy stracili bramkę. Wszystko to pod nieobecność Roberta Lewandowskiego, który pauzuje z powodu kontuzji, jakiej doznał w spotkaniu z FC Porto w Lidze Mistrzów.

Zobacz wideo Prezes Legii o ataku w Holandii: Zastanawialiśmy się czy ten ochroniarz nie jest na jakichś środkach

FC Barcelona przespała początek meczu. Kuriozum. 18 sekund i gol

Chwilę po rozpoczęciu gry fatalny błąd w środku pola popełnił Gavi. Młody pomocnik stracił piłkę na rzecz Gonzalo Villara, ten szybko odegrał do przodu do Myrto Uzuniego. Obrońcy FC Barcelony zachowali się dość nerwowo, a Albańczyk wypatrzył wbiegającego w pole karne Bryana Zaragozę. Młody pomocnik przekroczył linię szesnastki i od razu zdecydował się na mocny strzał. Piłka odbiła się od rąk ter Stegena i wpadła do bramki. Od pierwszego gwizdka upłynęło raptem 18 sekund.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

FC Barcelona przegrywała 0:1, ale Granada wcale nie powiedziała ostatniego słowa. Nie minęło pół godziny, a gospodarze zadali kolejny cios. Gerard Gumbau kapitalnie dostrzegł Zaragozę, dograł mu z centralnej części boiska, a ten wygrał pojedynek biegowy z Jules'em Kounde, a następnie wymanewrował go w polu karnym i huknął pod poprzeczkę. Dla 22-latka był to drugi strzał w tym meczu i drugi gol.

W końcówce pierwszej połowy kontaktowego gola dla FC Barcelony strzelił jeszcze Lamine Yamal i do przerwy piłkarze Xaviego przygrywali 1:2. W drugiej połowie bramkę na wagę remisu zdobył Sergi Roberto w 86. minucie. W doliczonym czasie gry do bramki trafił jeszcze Joao Felix, ale sędzie anulował gola po weryfikacji VAR. 

Więcej o: