Real Madryt w ostatni weekend awansował na fotel lidera La Liga. "Królewscy" w sobotnim hicie kolejki pokonali na wyjeździe dotychczasowego lidera Gironę 3:0. Gole dla zespołu Carlo Ancelottiego strzelali w tym meczu Joselu, Aurelien Tchouameni oraz Jude Bellingham. Real ma w tabeli ligi hiszpańskiej jeden punkt przewagi nad drugą FC Barceloną.
Ale pomimo wysokiego zwycięstwa, w tym meczu był też negatywny aspekt dla Realu Madryt. Stało się to już w doliczonym czasie gry, gdy prąd odcięło stoperowi "Królewskich" Nacho, który w bardzo brutalny sposób zaatakował skrzydłowego rywali Portu. Nacho obejrzał za to czerwoną kartkę, rywal opuszczał boisko na noszach, a późniejsze badania wykazały u niego silne stłuczenie kości piszczelowej oraz naderwanie mięśnia pośladkowego.
We wtorek sprawą doświadczonego obrońcy Realu Madryt zajął się Komitet Rozgrywek La Liga. Nacho został za swój faul ukarany trzymeczową dyskwalifikacją "za grę niebezpieczną powodującą uszczerbek na zdrowiu ukaranego". Przez to opuści mecze ligowe "Królewskich" z Osasuną, Sevillą oraz... FC Barceloną! Ponadto Nacho musi zapłacić grzywnę w wysokości 600 euro, a na Real nałożono 1050 euro kary.
33-latek przez swoje absurdalne zachowanie nie zagra w El Clasico, będąc w ten sposób kolejnym osłabieniem drużyny Carlo Ancelottiego. Od dawna wiadomo, że praktycznie do końca sezonu będą pauzować Thibaut Courtois i Eder Militao. Ponadto z problemami mięśniowymi zmaga się David Alaba. To oznacza, że obecnie jedynym zdrowym i dostępnym do gry w lidze stoperem Realu jest Niemiec Antonio Ruediger.