Już wiadomo, co z następcą Lewandowskiego. Żadnych złudzeń

Vitor Roque to nowa nadzieja FC Barcelony, która dołączy do klubu już w 2024 roku. Niewykluczone, że Brazylijczyk w przyszłości zostanie następcą Roberta Lewandowskiego. Niestety w ostatnim meczu ligowym nabawił się kontuzji, a pierwsze prognozy dotyczące jego powrotu na boisko nie były optymistyczne. Roque przeszedł już badania i wiadomo, ile może potrwać jego przerwa od gry.

W lipcu FC Barcelona ogłosiła porozumienie z brazylijskim Athletico Paranaense i zdecydowała się na pozyskanie 18-letniego wielkiego talentu Vitora Roque. Napastnik dołączy do klubu w 2024 roku i według ekspertów bardzo szybko może wygryźć ze składu Roberta Lewandowskiego. W jego planach przeszkodzić może jednak kontuzja.

Zobacz wideo Kontrowersje po wyborze Michała Probierza! Niejednogłośna decyzja

Vitor Roque kontuzjowany. Powrót szybszy niż się zapowiadało

W ostatnim spotkaniu ligowym między Athletico Paranaense a Internacional młody zawodnik został brutalnie sfaulowany przez jednego z rywali. Kiedy otrzymał prostopadłą piłkę w polu karnym, przeciwnik "wjechał" wślizgiem w jego nogi i zmusił zawodnika do opuszczenia placu gry.

W piątek Roque przeszedł szczegółowe badania. Jak się okazało, zawodnik ma uszkodzone więzadła w prawym stawie skokowym. Klub poinformował jednak, że nie będzie konieczna operacja, co jest ważną informacją nie tylko dla samego napastnika, ale także dla FC Barcelony, która wyczekuje tego piłkarza.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Pierwsze medialne doniesienia mówiły o około trzymiesięcznej pauzie 18-latka. Jak przekazał jednak Fabrizio Romano, Athletico Paranaense liczy na powrót tego piłkarza do treningów już za około 30-40 dni. Patrząc na to, jak poważnie wyglądała kontuzja, wieści są bardzo optymistyczne.

Roque w tym sezonie rozegrał już 22 spotkania (w Brazylii gra się systemem wiosna - jesień) i zdobył w nich 11 bramek oraz zanotował trzy asysty. 25 marca 2023 roku zadebiutował w reprezentacji Brazylii i dotychczas to jego jedyny występ w narodowych barwach.

Więcej o:
Copyright © Agora SA