Barcelona ukarana. Pierwsze konsekwencje meczu z Getafe

Xavi Hernandez oraz Raphinha zobaczyli bezpośrednie czerwone kartki w meczu Getafe z FC Barceloną (0:0). Z tego powodu trener, jak i zawodnik mistrzów Hiszpanii zostaną zawieszeni na minimum dwa spotkania.
Spain Soccer La Liga
Fot. Alvaro Medranda / AP Photo

- Powiedziałem mu [sędziemu - przyp. red], że pozwala na wiele fauli. I dlatego mnie wyrzucił. Któregoś dnia przed sezonem mieliśmy spotkanie i pierwszą zmianą, o której nam powiedzieli, było to, że będą rozumieć trenerów, a tak się dzisiaj nie stało - mówił Xavi Hernandez na konferencji prasowej po zremisowanym 0:0 meczu FC Barcelony z Getafe. Szkoleniowiec mistrzów Hiszpanii za uwagi w kierunku arbitra Soto Grado obejrzał czerwoną kartkę i wyleciał na trybuny. Wcześniej boisko opuścił Raphinha za bandyckie uderzenie łokciem jednego z rywali.

Zobacz wideo "FIFA" odchodzi do przeszłości. Powstało "EA Sports FC 24"

Xavi i Raphinha obejrzą z trybun najbliższy mecz FC Barcelony 

Po zakończonym spotkaniu pozostawało pytanie - na ile meczów zawieszeni zostaną Raphinha oraz Xavi. W przypadku szkoleniowca poza regulaminową karą dwóch kolejek za zobaczenie czerwonej kartki doszła możliwość skargi, którą mógłby złożyć na niego Komitet Uczciwości hiszpańskiego związku piłkarskiego. Wtedy kara mogłaby objąć nawet cztery spotkania. Jednak zdaniem "Mundo Deportivo" żadnej skargi nie będzie i Xavi z trybun zobaczy jedynie dwa najbliższe mecze - z Cadiz oraz Villarrealem.

W przypadku Raphinhi kara na pewno wyniesie dwa spotkania, ale może zostać rozszerzona do trzech, co dopuszcza artykuł 130. Kodeksu Dyscyplinarnego. Wszystko z powodu ataku fizycznego poza grą, gdy piłka nie była przedmiotem rywalizacji. Na jak długo ostatecznie zostanie zawieszony Brazylijczyk? Decyzja w tej sprawie zapadnie w najbliższych dniach, ale wzorem Xaviego przegapi przynajmniej mecze z Cadiz i Villarrealem.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Katalońskie media grzmią po remisie z Getafe. "To nie był mecz"

"Bitwa bez nagrody" - brzmi tytuł okładki hiszpańskiego "Sportu", na której zamieszczono fotografię Roberta Lewandowskiego walczącego o piłkę z rywalem. Napisano, że był to niezwykle ostry mecz, a nieodgwizdany rzut karny na Ronaldzie Araujo w doliczonym czasie gry wywołał ogromną burzę w zespole Xaviego. "To nie był mecz. Ten produkt [La Liga - przyp. red.] to hańba" - zacytowano trenera.

Więcej o: