"FC Barcelona informuje, że mecz z Juventusem FC na stadionie Levi's, w ramach Soccer Champions Tour, został odwołany. Znaczna część składu Blaugrany ma wirusowe zapalenie żołądka i jelit" - przeczytaliśmy w sobotnim oświadczeniu mistrzów Hiszpanii.
Drużyna Xaviego w niedzielę o 4:30 rano miała zagrać pierwszy sparing w USA. Jej rywalem miał być Juventus. Miał, jednak z uwagi na problemy zdrowotne kilkunastu zawodników, mecz został odwołany.
W USA z Barceloną przebywa Robert Lewandowski. Czy kapitana reprezentacji Polski również dopadły problemy zdrowotne? Na szczęście nie, o czym poinformował portal sportowefakty.wp.pl. "Na szczęście wśród zakażonych piłkarzy nie ma Roberta Lewandowskiego. Informację potwierdziliśmy w sztabie snajpera Katalończyków" - czytamy.
I dalej: "Jak usłyszeliśmy, dolegliwości żołądkowe zgłosiło kilku zawodników. Infekcja najprawdopodobniej nie jest poważna, jednak klub woli dmuchać na zimne. I nie dopuścić, by doszło do zakażenia kolejnych graczy".
Na razie nie wiadomo, którzy piłkarze zachorowali, ale jak poinformował hiszpański dziennikarz Toni Juanmarti, chodzi o grupę co najmniej ośmiu-dziewięciu graczy. Wygląda na to, że infekcja nie jest groźna, ponieważ - jak dodał Juanmarti - pod uwagę wciąż brana jest możliwość opóźnienia meczu o 24 godziny, choć na razie oficjalną decyzją pozostaje odwołanie.
Poza Juventusem formę piłkarzy Barcelony mają przetestować Arsenal, Real Madryt i AC Milan. Mecz z Anglikami ma się odbyć w czwartek 27 lipca, El Clasico - dwa dni później. Na razie klub nie poinformował, co dalej z w kwestii ich rozegrania.