Piłkarze FC Barcelony są już w Stanach Zjednoczonych, gdzie przygotowują się do nowego sezonu oraz pierwszych meczów towarzyskich. Wcześniej była prezentacja najnowszych koszulek czy potwierdzenie transferów Ilkaya Guendogana, Inigo Martineza czy Oriola Romeu.
Inną kwestią związaną z drużyną Barcelony przed sezonem 2023/2024 był wybór czwórki kapitanów. Wszystko po odejściu Sergio Busquetsa i Jordiego Alby, którzy byli pierwszymi dwoma w poprzednim sezonie. Obaj jednak odeszli z klubu, co sprawiło, że trzeba było uzupełnić to grono.
Było pewne, że pierwszym kapitanem zostanie Sergi Roberto, który gra najdłużej w FC Barcelonie z obecnej kadry klubu. Drugi pod tym względem jest Marc-Andre ter Stegen. Zostały więc dwa miejsca do obsadzenia. Faworytem kibiców na pewno był Ronald Araujo. Urugwajski obrońca jest ulubieńcem fanów, którzy widzą go w przyszłości, jako pierwszego kapitana. Zostawało jedno miejsce i zdaniem mediów mogło ono przypaść Robertowi Lewandowskiemu, który świetnie zaaklimatyzował się w szatni katalońskiego klubu.
Tak się jednak ostatecznie nie stało. W piątkowy wieczór FC Barcelona poinformowała na Twitterze, że czwórką kapitanów będą Sergi Roberto, Marc-Andre ter Stegen, Ronald Araujo i Frenkie de Jong. To właśnie z holenderskim pomocnikiem Lewandowski mógł "przegrać" walkę o znalezienie się w tym gronie.
Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl
A kiedy FC Barcelona i Robert Lewandowski wrócą do gry? Pierwszy sparing drużyna Xaviego Hernandeza rozegra w niedzielę 23 lipca o 4:30 polskiego czasu przeciwko Juventusowi.