Lionel Messi tego lata raczej na pewno odejdzie z PSG. Jego kontrakt wygasa 30 czerwca. Wtedy to będzie mógł sobie wybrać dowolny klub. Na ten moment w wyścigu po genialnego Argentyńczyka mamy dwóch liderów - FC Barcelonę i Al-Hilal. 35-latek sam zdecyduje, czy zwyciężą pieniądze czy sentymenty.
Na płaszczyźnie ekonomicznej FC Barcelona nie ma bowiem żadnych szans, by nawiązać równorzędną walkę. Saudyjczycy już wcześniej oferowali Messiemu pensję na poziomie 400 mln euro za sezon. Teraz nowe fakty w tej sprawie wyjawił biznesmen Jaume Roures. Właściciel Mediapro jest przyjacielem prezesa FC Barcelony Joana Laporty. To on kupił od klubu 24,5 proc. udziałów w Barca Studios za 100 milionów euro, co zostało nazwane "czwartą dźwignią finansową". Dzięki niemu klub mógł sprowadzić Roberta Lewandowskiego, Raphinhę czy Julesa Kounde.
Roures w środowy wieczór wystąpił w radiu Cadena SER, gdzie mówił o potencjalnych szansach na powrót Lionela Messiego na Camp Nou. - Myślę, że jest możliwe, że wróci, mimo że Saudyjczycy podnieśli stawkę do ponad 500 milionów euro rocznie - zdadził biznesmen.
Z jego słów wynika, że Saudyjczycy proponują ponad 100 mln euro więcej, niż do tej pory. Z czego zatem wynika jego optymizm? - Doświadczenia z Paryża nie były dla Messiego satysfakcjonujące. Wszyscy widzą też, jak w Arabii Saudyjskiej radzi sobie Cristiano i jak źle przez to przechodzi. Leo zawsze powtarzał, że chce wrócić do Barcelony i jest to czynnik, który przeważy - wyjaśnił.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
Jeśli jednak Messi zaakceptuje ofertę z Arabii Saudyjskiej, automatycznie znajdzie się na czele listy najlepiej zarabiających sportowców świata. W ostatnim zestawieniu magazynu "Forbes" zajął drugie miejsce. Przed nim był tylko Cristiano Ronaldo - właśnie dzięki pieniądzom od Saudyjczyków. Jeśli zaś zdecyduje się na FC Barcelonę, będzie musiał zgodzić się na zarobki 20 razy mniejsze. Według katalońskiego "Sportu" prezes Joan Laporta jest w stanie zaproponować Argentyńczykowi "zaledwie" 25 milionów euro rocznie.