"Do końca sezonu Robert Lewandowski będzie oczywiście najlepszym strzelcem Barcelony i prawdopodobnie zdobędzie trofeum dla najlepszego strzelca LaLiga, ale jego wpływ na drużynę nie osiągnął oczekiwanego poziomu" - czytamy na wstępie artykułu.
Do końca sezonu ligi hiszpańskiej pozostało pięć kolejek, a Barcelona ma 82 punkty, czyli o dziewięć więcej niż Real Madryt, który w dodatku rozegrał mecz więcej. Z kolei Lewandowski ma 19 goli, a drugi w rankingu Karim Benzema ma 17 trafień.
"Jego obecne statystyki są najskromniejsze, jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnich siedem sezonów. I choć zdobył pięć bramek w pięciu meczach Ligi Mistrzów, to nie zrobił różnicy w kluczowych meczach. Nie zdobył bramek w starciu z Bayernem czy w Mediolanie, a jego dwa gole z Interem na Camp Nou zapobiegły porażce, ale nie uchroniły Barcy przez brakiem awansu" - czytamy w artykule, gdzie jest podkreślone, że Lewandowski zawodzi szczególnie w drugiej połowie sezonu, po mundialu w Katarze.
"Dzięki Lewandowskiemu Barca "odzyskała" bramki, ale nie w takim wymiarze, jakiego się spodziewano. I właśnie dlatego dział sportowy klubu szuka skutecznego napastnika, który zapewniłby co najmniej 15 goli. Polak ma dobry sezon, ale nie na takim poziomie, jakiego oczekiwano" - podsumowuje dziennikarz ESPN.
Liczby Lewandowskiego:
W niedzielę wieczorem czekają nas derby Katalonii, bo Barcelona mierzy się z Espanyolem.