Ansu Fati w ostatnich tygodniach przeżywa niezwykle trudne chwile w FC Barcelonie. Jest jedynie rezerwowym w drużynie Xaviego, a jego ojciec nalega na transfer do innego klubu. Zawodnik bardzo chciałby pozostać w Katalonii i miał przekazać to trenerowi, ale niewykluczone, że odejdzie. Zwłaszcza że mająca problemy finansowe Barcelona, może zarobić za niego naprawdę pokaźną kwotę.
20-letni skrzydłowy nie jest ważną częścią składu FC Barcelony i pełni jedynie funkcję rezerwowego. Wydaje się, że Xavi nie uwzględnia go w planach na kolejny sezon i mógłby rozstać się z nim już w lecie. Fati powoli traci status młodego talentu i gwiazdy z wielkim potencjałem, ale inne kluby mają być gotowe, by sporo za niego zapłacić.
Kataloński "Sport" informuje, że agent piłkarza Jorge Mendes przekazał władzom Barcelony ostatnie ustalenia. Jego zdaniem już w najbliższych tygodniach za piłkarza wpłynie oferta z Premier League opiewająca na 70 milionów euro. Władze klubu bez wahania miałyby zgodzić się na takie pieniądze i bez żalu pożegnać się z piłkarzem. Prawdopodobnie taka kwota pozwoliłaby na sprowadzenie Leo Messiego i chwilowe załatanie dziury w budżecie.
Hiszpański dziennik przekazuje jednak, że Jorge Mendes może jedynie "uspokajać" działaczy FC Barcelony, a oferta za skrzydłowego wcale nie musi być taka duża. Ponadto piłkarz wcale nie chce opuszczać klubu, co zakomunikował już kilka tygodni temu. Fati chciałby powalczyć o miejsce w składzie i odbudować karierę właśnie w Barcelonie.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
W tym sezonie Ansu Fati rozegrał 45 meczów, w których strzelił siedem goli i zaliczył cztery asysty. Na boisku spędził 1608 minut, czyli średnio nieco ponad 35 minut na spotkanie. Łącznie w koszulce FC Barcelony wystąpił już 103 razy, strzelając 26 goli i notując dziewięć asyst.