Są konkretne warunki powrotu Messiego do Barcelony. "Zszycie rany nie jest łatwe"

"Messi poczuł się zdradzony. Zszycie tej rany wcale nie jest łatwe" - pisze kataloński "Sport" o relacjach między Lionelem Messim a Joanem Laportą. Zdaniem dziennika poprawa relacji między piłkarzem a prezesem FC Barcelony jest jednym z trzech warunków powrotu Messiego na Camp Nou. Co jeszcze musiałoby się zdarzyć, by Argentyńczyk ponownie przywdział trykot w bordowo-granatowe pasy?

Lionel Messi już niedługo zadecyduje o swojej przyszłości. Zważywszy, że tak długo nie może się dogadać z PSG w kwestii przedłużenia kontraktu, szanse FC Barcelony w wyścigu po mistrza świata rosną. Klub z Camp Nou bardzo chciałby powrotu swojej legendy, ale nie będzie o to łatwo. Dziennik "Sport" wyliczył trzy główne warunki, które muszą zostać spełnione, aby Messi ponownie zawitał do Katalonii.

Zobacz wideo "Polski Thomas Mueller". Lewandowski wreszcie będzie miał partnera

Lionel Messi musi pogodzić się z Joanem Laportą. "Coś pękło"

Pierwszym z nich jest wola samego zawodnika. Messi wciąż nikomu niczego nie zadeklarował. 30 czerwca kończy mu się kontrakt z PSG, a w kolejce już ustawiają się drużyny z MLS czy Arabii Saudyjskiej. Za wyborem FC Barcelony stoją jednak poważne argumenty. "Ważną rolę odgrywa rodzina, ponieważ zarówno jego żona, jak i dzieci nie mogą się doczekać, by znów zamieszkać w Barcelonie. Mimo to ostatnie słowo należy do zawodnika, bo to on kieruje swoją karierą. Leo regularnie rozmawia z Xavim, a trener jest również ważnym elementem całej tej układanki" - zauważył "Sport".

Piłkarz wciąż jednak żywi uraz do klubu za to, w jaki sposób musiał z niego odejść przed dwoma laty. Zbiegło się to w czasie z powrotem na stanowisko prezesa Joana Laporty. To zniszczyło przyjaźń między panami.

"Coś bardzo głębokiego pękło między prezydentem a Leo, choć ich poprzednie relacje były bardzo bliskie, o czym świadczy fakt, że po raz pierwszy od czasu przybycia do Barcelony Messi poszedł na wybory prezydenckie, by zagłosować na Laportę" - przypomniał dziennik. Zauważono również, że podczas gali FIFA "The Best" obaj omijali się szerokim łukiem. "Messi poczuł się zdradzony, a jego ojciec, Jorge wdał się w gorącą dyskusję z prezesem. Ponowne zszycie tej rany wcale nie jest łatwe" - dodał "Sport", a szczerą rozmowę i pogodzenie się Messiego i Laporty uznał za drugi warunek transferu.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Trzecim i chyba najważniejszym warunkiem są jednak kwestie finansowe. LaLiga zażądała od FC Barcelony zredukowania budżetu na płace o 200 mln euro. Jeśli więc klub niczego nie wymyśli, żeby podreperować budżet, o żadnych transferach nie będzie mowy. Barcelona zwyczajnie nie będzie w stanie zarejestrować nowych zawodników, zwłaszcza tak wielkiego i drogiego w utrzymaniu, jak Messi.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.