Hiszpanie wskazali "nietykalnego" w Barcelonie. Spore zaskoczenie. Piłkarz nie na sprzedaż

Andreas Christensen jest nietykalny w FC Barcelonie - przekonuje "Mundo Deportivo". Władze katalońskiego klubu nie biorą pod uwagę sprzedaży Duńczyka, mimo że taki krok mógłby pozwolić nie tylko na dokonanie transferów latem, ale i na spełnienie wymogów Finansowego Fair Play. "Temat transferu Christensena jest więcej niż zamknięty" - czytamy.

FC Barcelona nadal mierzy się z poważnymi problemami finansowymi. Choć obecnie Katalończycy mają pieniądze na finalizację transferów dzięki uruchomionym latem dźwigniom finansowym, to ich sytuacja może skomplikować się już niebawem. Javier Tebas, prezes La Ligi, ostrzegł, że klub będzie musiał obniżyć wynagrodzenia o około 200 milionów euro na następny sezon. W innym przypadku nie uda się zarejestrować nowych zawodników. Media informowały, że Barcelona stworzyła już listę piłkarzy, których sprzeda latem, by wygenerować niezbędne oszczędności. Na liście nie ma Andreasa Christensena, który zdaniem "Mundo Deportivo", jest uważany za "nietykalnego".

Zobacz wideo Największy kryzys Lewandowskiego w karierze? "Nie pamiętam takich miesięcy"

Hiszpańskie media nie mają wątpliwości ws. Andreasa Christensena. Zawodnik nie na sprzedaż

Duński obrońca trafił do stolicy Katalonii latem 2022 roku, całkowicie za darmo. 26-latek od razu stał się kluczowym filarem defensywy zespołu Xaviego Hernandeza. Rozegrał 25 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Niewykluczone, że liczba występów byłaby jeszcze wyższa, gdyby nie kontuzja kostki, przez którą opuścił aż pięć meczów ligowych.

Jak donoszą hiszpańskie media, choć Christensen znakomicie spisuje się w klubie, to Barcelona mogłaby zdecydować się na jego sprzedaż. Kontrakt obrońcy obowiązuje do końca czerwca 2026 roku, przez co Katalończycy mogliby sporo zarobić i zbliżyć się do spełnienia wymogów Finansowego Fair Play. Jednak zdaniem "Mundo Deportivo", do takiego transferu nie dojdzie.

"Nie rozważa się takiego ruchu. W Barcelonie Duńczyk jest uważany za nietykalnego. (...) Uważają go za czołowego piłkarza, który również doskonale zaadaptował się do składu i stylu drużyny. Jest częścią jej kręgosłupa. Co więcej, ma dopiero 26 lat i może jeszcze pograć na tej pozycji przez co najmniej 7 lub 8 lat" - czytamy.

Barcelona zajmuje obecnie pierwsze miejsce w La Liga z przewagą aż 12 punktów nad drugim Realem Madryt. Duża w tym zasługa Christensena, który uchronił drużynę przed stratą kilku bramek. W związku z tym jego miejsce w składzie wydaje się niezagrożone. "Przed nami letnie okno transferowe. Jeszcze wiele nazwisk pojawi się na stole. Ale na razie temat transferu Christensena jest więcej niż zamknięty. Jest po prostu nie na sprzedaż" - podsumowali dziennikarze. 

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Christensen nie wystąpi w najbliższych spotkaniach Barcelony. Duńczyk doznał urazu łydki w czwartkowym meczu eliminacyjnym do Euro 2024 z Finlandią (3:1). Rokowania nie są pomyślne, bo ma pauzować około 3-4 tygodni. O ostatecznym okresie rekonwalescencji dowiemy się po testach medycznych, które w kolejnych dniach ma przejść obrońca. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.