Wulgarna kłótnia gwiazd Realu. Takie słowa w El Clasico. "Ku**a mać"

W 45 minucie ostatniego El Clasico Sergi Roberto zdobył wyrównującą bramkę dla FC Barcelony. Hiszpańskie kamery wyłapały, jak to trafienie w przerwie meczu skomentował Luka Modrić w rozmowie z Karimem Benzemą. Chorwat nie przebierał w słowach.

W minioną niedzielę rozegrane zostało ostatnie ligowe El Clasico w tym sezonie. Chociaż "Królewscy" wyszli na prowadzenie na Camp Nou w dziewiątej minucie za sprawą samobójczego trafienia Ronalda Araujo, to piłkarzom Xaviego Hernandeza udało się wyrównać tuż przed przerwą za sprawą Sergiego Roberto. W końcówce bohaterem gospodarzy został Franck Kessie, który zdobył gola na wagę zwycięstwa w doliczonym czasie gry, dzięki któremu FC Barcelona powiększyła przewagę w tabeli nad rywalami z Madrytu do dwunastu punktów.

Zobacz wideo Tak wyglądał trening kadry pod okiem Fernando Santosa

Najczarniejszy scenariusz Barcelony coraz bliżej. Mogą stracić piłkarza za 100 mln euro Najczarniejszy scenariusz Barcelony coraz bliżej. Mogą stracić piłkarza za 100 mln euro

Luka Modrić w krótki sposób skomentował straconą bramkę przez Real Madryt w meczu z FC Barceloną

Kamery hiszpańskiej telewizji wyłapały, co mieli do sobie powiedzenia Karim Benzema i Luka Modrić, gdy obaj schodzili do szatni w przerwie niedzielnego meczu. Chociaż obaj zawodnicy starali się zasłonić usta, to media w Hiszpanii i tak znalazły sposób na rozszyfrowanie ich krótkiego dialogu.

- Sergi Roberto... Ku**a mać, był niepilnowany! - miał powiedzieć Modrić do swojego francuskiego kolegi z drużyny. 

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Spain Soccer La Liga Bezlitosna ocena Lewandowskiego w Barcelonie. Anglicy nie mają wątpliwości

Teraz obie drużyny mają przerwę od grania w związku z trwającą przerwą na mecze reprezentacji. Po niej zostanie jeszcze 12 kolejek ligowych do rozegrania, ale historycznie nikt nie odrobił takiej straty w tabeli, jaką mają teraz piłkarze z Madrytu.

Pozostanie im okazja do rewanżu w ostatnim El Clasico w tym sezonie, które zostanie rozegrane w półfinale Pucharu Króla na Camp Nou w środę piątego kwietnia. Jednak i w tym przypadku "Królewscy" są na gorszej pozycji, bo muszą gonić wynik z pierwszego meczu, gdy przegrali na własnym stadionie 0:1. 

Więcej o: