Bunt w Realu Madryt. Piłkarze odwrócili się od Ancelottiego. Hiszpanie ujawniają kulisy

W szatni Realu Madryt doszło do podziału - informują dziennikarze Cadena SER. Okazuje się, że liczba osób niezadowolonych z decyzji Carlo Ancelottiego rośnie z każdym dniem. Poirytowany zachowaniem włoskiego szkoleniowca ma być sam Florentino Perez.

Real Madryt zawodzi od zakończenia tegorocznej edycji Klubowych Mistrzostw Świata. Szczególnie źle prezentuje się w La Liga. W minioną niedzielę zespół Carlo Ancelottiego nie strzelił żadnej bramki w starciu z Realem Betis i jedynie zremisował 0:0. Tym samym traci już dziewięć punktów do liderującej FC Barcelony. Po meczu wściekły na decyzję Ancelottiego był sam Florentino Perez, który ruszył do szatni i udzielił kilku rad trenerowi. To nie koniec jego problemów. 

Zobacz wideo Szara eminencja w reprezentacji? Arcyważne zadanie na start. "Ucho prezesa"

Czarne chmury nad Carlo Ancelottim. W szatni Realu doszło do podziału

Na temat przyszłości włoskiego trenera dyskutowano w programie "El Larguero" na antenie radia Cadena SER. Dziennikarze poinformowali, że w szatni Realu doszło do podziału, co pogorszyło sytuację Ancelottiego. Niezadowoleni z decyzji szkoleniowca są przede wszystkim Eduardo Camavinga i Aurelien Tchouameni. Nominalną pozycją pierwszego z piłkarzy jest środek pomocy, ale w ostatnich spotkaniach Francuz był stawiany na lewej stronie defensywy. Dziennikarze poinformowali, że choć ta pozycja nie odpowiada Camavindze, to Ancelotti pozostaje niewzruszony.

Z kolei Tchouameni nie miał zbyt wiele okazji do gry w ostatnich meczach. Wchodził na boisko, ale głównie z ławki rezerwowych. Niezadowoleni z decyzji Ancelottiego są również Dani Ceballos i Marco Asensio. Obaj piłkarze zanotowali zwyżkę formy w ostatnich miesiącach, ale włoski trener nie chce wystawiać ich w wyjściowym składzie. To nie podoba się również Perezowi, który apelował do Ancelottiego, by dał szansę gry dwójce Hiszpanów. Zalecił jednocześnie, by posadzić na ławce dwie legendy Realu - Lukę Modricia i Toniego Kroosa. 

W związku z narastającym niezadowoleniem w szatni, coraz więcej mówi się o ewentualnym zwolnieniu Ancelottiego. Jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2024 roku. Media informowały nawet, że trener dostał ultimatum od władz Realu - jeśli nie wygra jednego z trofeów (Liga Mistrzów, Primera Division czy Pucharu Króla), to odejdzie po zakończeniu sezonu. Jednak zdaniem dziennikarzy Cadena SER, jeden triumf to za mało, by utrzymać pozycję szkoleniowca. - Ancelotti jest więźniem swoich sukcesów w Realu Madryt i fakt, że nie powtórzy tego, co osiągnął w zeszłym roku, może się na nim odbić - podsumowali.

Real Madryt zajmuje drugie miejsce w lidze hiszpańskiej z 53 punktami. Zespół Ancelottiego zagra w kolejnym meczu przed własną publicznością z Espanyolem. To spotkanie odbędzie się w sobotę, 11 marca o godz. 14.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.