FC Barcelona pokonała na wyjeździe Real Madryt 1:0 po samobójczej bramce Edera Militao z 26. minuty gry. Pierwsze spotkanie półfinału Pucharu Króla mogło nie porwać publiczności, ponieważ to gospodarze prowadzili grę i mieli aż 64 procent posiadania piłki, ale nie oddali ani jednego celnego strzału. Z kolei Barcelona uderzała celnie tylko dwa razy. Środowi rywale nie wprawili w zachwyt hiszpańskich mediów.
FC Barcelona wizualnie nie była lepszym zespołem, ale dzięki solidnej grze defensywnej wyszła ze spotkania zwycięsko. To właśnie na tym skupili się hiszpańscy dziennikarze. Ponadto w czołowych gazetach nie zabrakło tematów afery sędziowskiej w Hiszpanii.
"Nie do złamania" - czytany na okładce "Mundo Deportivo", której bohaterem jest Gavi. Dziennikarze wskazują, że "solidna defensywa zatrzymała cały atak Realu Madryt". Kluczowym piłkarzem miał być Ronaldo Arajuo, który "anulował Viniciusa". Nie brakuje również głosu o hiszpańskich sędziach, którzy "zwierają szyki", by udowodnić, że nie są skorumpowani po aferze Negreiry z Barceloną.
Z kolei kataloński "Sport" wygraną drużyny Xaviego nazwał "wyczynem na Bernabeu". Zwycięstwo "pomimo poważnych braków" miało przybliżyć Barcelonę do finału Pucharu Króla. Największą pochwałę drużyna z Katalonii otrzymała znów za postawę defensywną.
Na dole okładki gazety znów nie zabrakło sędziowskiego skandalu. "Sędziowie zaprzeczają oszustwu w sprawie Negreiry – w Barcelonie spotkała się komisja ds. etyki" - czytamy.
"Dużo histerii, niewiele historii" - grzmi z kolei okładka dziennika "AS". "Barcelona w stylu mocno defensywnym wygrała pierwszy mecz po samobóju Militao. Klasykowi zabrakło futbolu i miał za dużo złych manier. Real Madryt nie oddał ani jednego celnego strzału" - czytamy dalej. "Osoba na stanowisku rządowym znała sprawę i jej nie zgłosiła" - czytamy z kolei o rzekomym przekręcie sędziowskim Barcelony. Ponadto dowiadujemy się, że "UEFA zażądała wyjaśnień".
"Barcelona wywozi złoto" - napisał na okładce dziennik "Marca". Dziennikarze zwrócili uwagę na "dwie niewidziane w klasykach statystyki - 35 procent posiadania piłki Barcelony i zero celnych strzałów Realu". Na okładce widzimy również moment, w którym padł jedyny gol w półfinałowym meczu Pucharu Króla.
Ponadto w tle znów rządzi afera sędziowska. "UEFA wykonuje ruch i jej Komitet Integralności pyta co się wydarzyło; "Nie ma dowodów, by stwierdzić, że jest nawet jeden nieuczciwy arbiter"" - czytamy.
FC Barcelona wygrała z Realem Madryt 1:0 w pierwszym starciu, a rewanż zaplanowano dopiero na 5 kwietnia. Wcześniej jednak obie drużyny zmierzą się w ramach 26. kolejki LaLiga 19 marca.