Podejrzana gra Barcelony na rynku transferowym. Miała rozpuszczać plotki o Fatim

Hiszpańska prasa w ostatnich dniach rozpisywała się na temat klubów zainteresowanych pozyskaniem Ansu Fatiego. Po młodego napastnika miała ustawiać się kolejka chętnych z Bayernem Monachium i Manchesterem United na czele. Tymczasem niemieckie media zdementowały tę plotkę, a FC Barcelona jest podejrzewana o celowe jej rozpuszczenie.

Ansu Fati stał się w tym sezonie sporym obciążeniem dla FC Barcelony. 20-latek po powrocie po kontuzji nie prezentuje już takich umiejętności, jak wtedy, gdy rozpoczynał występy w pierwszym zespole. Mimo problemów zdrowotnych Ousmane Dembele Fati nadal nie jest w stanie przebić się do wyjściowej jedenastki. Najlepszym rozwiązaniem byłby w takim wypadku transfer.

Zobacz wideo O co chodzi w procesie Lewandowski - Kucharski? Ujawniamy kulisy

Ansu Fati na celowniku gigantów? To wszystko nieprawda

Ostatnimi czasy w hiszpańskich mediach pojawiło się mnóstwo doniesień o potencjalnych kierunkach, w których latem piłkarz mógłby się udać. Według "Mundo Deportivo" reprezentantem Hiszpanii interesuje się sześć poważnych europejskich drużyn, a największą chęć ściągnięcia go do siebie przejawia Bayern Monachium. W grze miały być także m.in. Tottenham i Arsenal.

W podobnym tonie wybrzmiewał artykuł katalońskiego "Sportu", tyle że na zakup najbardziej miał naciskać Manchester United. Wbrew temu, co można było przeczytać, taka sytuacja byłaby FC Barcelonie bardzo na rękę. Pozbycie się Fatiego równałoby się z rozwiązaniem problemu i dodatkowymi wpływami do budżetu. Tymczasem zapewniano, że w klubie wciąż wierzą w odbudowę jego dyspozycji. Podkreślano również, jak ważnym jest zawodnikiem, że jego kontrakt obowiązuje do 2027 r., kwota odstępnego wynosi miliard euro, a sam piłkarz przejął koszulkę z numerem 10 po Leo Messim.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Niemcy dementują. Nie było zainteresowania Bayernu Monachium. FC Barcelona sama wypuściła przeciek?

Może się jednak okazać, że doniesienia hiszpańskiej prasy nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. Informację o rzekomym zainteresowaniu Bayernu Monachium już zdementował  dziennikarz blisko związany z ekipą mistrza Niemiec - Christian Falk. - To nieprawda, że Bayern spróbuje zakontraktować Ansu Fatiego tego lata - napisał na Twitterze.

Podobne zdanie wyraził hiszpański dziennikarz Josep Capdevilla. - Mówiłem już, że w Barcelonie szaleją, bo chcą zdjąć Ansu z pleców. Dlatego rzekome zainteresowanie United czy Bayernu było ciekawym przeciekiem. Teraz Niemcy potwierdzają, że wcale nie ma zainteresowania ze strony Bayernu - tłumaczył na Twitterze, sugerując, że FC Barcelona sama rozpuściła te plotki, aby rozbudzić zainteresowanie zawodnikiem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.