Real ma jasny plan na lato. Hit. Planują jeden głośny transfer

Polityka transferowa Realu Madryt nie zmienia się od lat. Podobnie jak w przeszłości, Florentino Perez i jego współpracownicy planują jeden głośny transfer, który powinien pozwolić drużynie "Królewskich" na dalszą walkę o najwyższe cele.

Od wielu lat Real Madryt słynie z dużej wstrzemięźliwości na rynku transferowym. Działacze klubu ze stolicy Hiszpanii starają się co roku domknąć jeden poważny transfer zawodnika ze światowego topu, który pozwoli wypełnić kluczową lukę w składzie. Nie inaczej ma być tym razem. "Królewscy" są zdecydowani na zakup środkowego pomocnika, o którego walczy cały piłkarski świat.

Zobacz wideo PZPN poszedł na całość. "Wybór z najwyższej półki"

Plan A, B i C

Według dziennikarzy portalu "relevo.com" Florentino Perez jest zdecydowany na zatrudnienie Jude'a Bellinghama. Młody Anglik ma być dla doświadczonego prezydenta Realu Madryt planem A, B i C, bez możliwości zmiany kierunku. Podobnie jak w przypadku Kyliana Mbappe sytuacja jest dla "Królewskich" prosta. Jeśli 19-letni środkowy pomocnik ostatecznie zdecyduje się na grę w Premier League, w jego miejsce nie zostanie ściągnięty nikt inny.

Walka o Bellinghama z pewnością nie będzie najłatwiejsza. Choć Real Madryt jest najlepszym europejskim klubem ostatniej dekady, takie zespoły jak Manchester City czy Liverpool nadal mogą zaoferować mu większe pieniądze. Istotna może być też kwestia paszportu piłkarza, dla którego gra w kraju może być też ważna w trakcie podejmowania kluczowej dla kariery decyzji.

Odmłodzenie kadry

Ewentualne ściągnięcie 19-letniego środkowego pomocnika może być kluczowe dla przyszłości "Królewskich". W tej strefie boiska, zespół prowadzony przez Carlo Ancelottiego jest bowiem w trakcie zmiany pokoleniowej. Już w obecnym sezonie, obok Toniego Kroosa i Luki Modricia, wiele minut rozgrywają Aurelien Tchouameni i Eduardo Camavinga. Wsparciem dla nich mogą być też często wystawiany wyżej Federico Valverde i Dani Ceballos. 

Niewykluczone, że wraz z końcem sezonu, w środku pola Realu Madryt grać będą już tylko młodzi piłkarze. Zarówno kontrakt Toniego Kroosa, jak i Luki Modricia, wygasają bowiem wraz z końcem sezonu. Jeszcze w styczniu coraz więcej mówiło się o potencjalnym odejściu obu piłkarzy, co byłoby kluczowym momentem w najnowszej historii drużyny z Santiago Bernabeu. Na ten moment jednak żadnych oficjalnych informacji w tej sprawie nie otrzymaliśmy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.