Xavi naciska na szefów. Nagły zwrot akcji w sprawie zawodnika, który miał z klubu zniknąć

- Zasłużył na to, że może decydować o swojej przyszłości. Byłbym zachwycony, gdyby został na kolejny rok - tak sytuację Sergio Busquetsa skomentował Xavi, szkoleniowiec FC Barcelony. 34-latkowi latem wygasa kontrakt, ale władze klubu ze stolicy Katalonii już zaczęły negocjacje w sprawie jego przedłużenia.

Wciąż niepewna jest przyszłość Sergio Busquetsa. Kapitanowi FC Barcelony z końcem sezonu kończy się kontrakt i wciąż nie wiadomo czy zostanie on przedłużony. Za pozostaniem zawodnika na Camp Nou jest Xavi Hernandez.

Zobacz wideo Adwokaci Cezarego Kucharskiego: Uważamy, że nasz klient nie ma nic do ukrycia

Xavi i klub chcą zatrzymania Busquetsa, ale zawodnik musi zaakceptować obniżkę pensji. A Inter Miami kusi

Szkoleniowiec lidera ligi hiszpańskiej zabrał głos w jego sprawie na konferencji prasowej przed meczem z Sevillą. - Decyzja będzie należeć do niego. Czekamy. To bardzo ważna osoba dla klubu, zarówno na boisku, jak i poza nim. Jest kapitanem i zasłużył na to, że może decydować o swojej przyszłości. Byłbym zachwycony, gdyby został na kolejny rok - przyznał Xavi.

W tym tygodniu kataloński "Sport" informował, iż klub na prośbę trenera, rozpoczął negocjacje w sprawie pozostania Busquetsa w Barcelonie na następny sezon. Decyzja stoi po stronie 34-latka, który musiałby zaakceptować obniżkę wynagrodzenia. Hiszpan, mimo dobrej formy w ostatnim czasie, jest coraz częściej kwestionowany w kontekście gry na najwyższym poziomie, ale Barca nie ma ekonomicznych możliwości na pozyskanie jego następcy.

Alternatywą dla defensywnego pomocnika są przenosiny za ocean, do Stanów Zjednoczonych. Zainteresowany jego usługami jest Inter Miami, który już szykuje się, by w przyszłym sezonie powitać Sergio Busquetsa. Zdaniem "Sportu" jego prezes i właściciel David Beckham jest przekonany, że Hiszpan nie zmieni zdania i latem dołączy do drużyny. Pod przyjście byłego mistrza świata organizowana jest cała polityka klubu. 34-latek ma również możliwość gry w Al Nassr w jednej drużynie z Cristiano Ronaldo, lecz Busquets nie jest zainteresowany przenosinami do Arabii Saudyjskiej, mimo oferty 13 milionów euro za sezon.

FC Barcelona w niedzielę o godzinie 21 podejmie na Camp Nou Sevillę. Gospodarze będą zdecydowanym faworytem tego spotkania - są liderami LaLiga, a zespół z Andaluzji przeżywa w tym sezonie wielki kryzys. Zajmują oni dopiero 13. miejsce w ligowej tabeli. Relacja z tego pojedynku na żywo na Sport.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.