Lewandowski oceniony za mecz z Betisem. Hiszpanie nie mają wątpliwości

Hiszpańska prasa jednoznacznie oceniła postawę Roberta Lewandowskiego w spotkaniu z Realem Betis (2:1). Napastnik Barcelony, mimo iż nie zagrał najlepszego meczu, to spełnił swoje zadanie, strzelając pierwszego ligowego gola od października. "Zrobił to, co do niego należało" - pisze "Sport".

Dla Roberta Lewandowskiego starcie z Realem Betis, wygrane przez FC Barcelonę 2:1, było pierwszym meczem w rozgrywkach La Liga w tym roku - dłuższa przerwa wynikała z zawieszenia za czerwoną kartkę. 34-latek w środę trafił do siatki w 80. minucie. Był to jego 14. gol w lidze, ale pierwszy od 29 października. W całym meczu Lewandowski był jednak w cieniu swoich kolegów. 

Zobacz wideo Tak ma wyglądać sztab Santosa w Polsce. PZPN ujawnia szczegóły

Za większość czasu spędzonego na murawie Polak nie mógł być pozytywnie oceniony. "Sam miał nietęgą minę, w pełni wyrażała jego samokrytykę. Popełniał proste błędy. Brakowało mu ogrania w styczniu, odczuł zawieszenie. Ale gdy trzeba było zaryzykować i zabłysnąć w jednej akcji, wyszło mu to wyśmienicie" - pisał na Sport.pl Marcin Jaz. Podobnie występ napastnika zrecenzowała hiszpańska prasa.

Lewandowski był zdezorientowany, ale zrobił to, co do niego należy. Przypieczętował zwycięstwo

"Reprezentant Polski po trzech meczach zawieszenia wrócił do ligowej jedenastki. Wygenerował przestrzenie i walczył ze środkowymi obrońcami, dzięki czemu Gavi i Pedri zdobyli miejsce. Nieprecyzyjny oraz zaskakująco niezdarny w niektórych akcjach, nie zawiódł jednak po świetnej asyście głową Araujo: wszedł agresywnie na piłkę i strzelił gola prawą nogą" - pisze madrycka "Marca", przyznając mu dwie gwiazdki.

Taką samą ocenę wystawił Lewandowskiemu "AS", który docenia, że mimo iż to nie był dzień Polaka, ten potrafił być zabójczo skuteczny. Dziennikarze gazety podkreślili jego jakość. Podobnie pisał "Sport", który w dziesięciopunktowej skali przyznał mu aż siódemkę - lepszy był tylko Alejandro Balde. "Pojawił się ponownie" - pisze o Lewandowskim dziennik, nawiązując do zawieszenia. Zwracają uwagę na zdezorientowanie "Lewego" przez większość meczu. Koniec końców napastnik Barcelony "zrobił to, co do niego należało".

W podobne tony uderza "Mundo Deportivo", nazywając Polaka "kilerem", który przypieczętował zwycięstwo podopiecznych Xaviego, wykorzystując swoją jedyną szansę w tym meczu. Dziennik zauważa, że przed i po golu Lewandowski nie grał najlepiej. To samo możemy przeczytać w katalońskim "L'Esportiu".

Najwyższe oceny w hiszpańskiej prasie uzyskał Alejando Balde. Lewy obrońca Barcelony miał asystę przy pierwszym golu Raphinhii i wykorzystywał brak klasycznego lewoskrzydłowego, często włączając się do gry ofensywnej. Wysoko zrecenzowana została również gra Frenkiego De Jonga.

FC Barcelona po zwycięstwie nad Realem Betis ma 50 punktów po 19 kolejkach, czyli równo w połowie sezonu. Jej przewaga nad Realem Madryt wynosi już osiem punktów, lecz "Królewscy" swój zaległy mecz rozegrają w czwartek. Ich rywalem na Santiago Bernabeu będzie pogrążona w kryzysie Valencia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.