Wszystko wskazuje na to, że Memphis Depay nie będzie dłużej zawodnikiem FC Barcelony. Klub miał osiągnąć porozumienie z Atletico Madryt i sprzeda Holendra za 3 miliony euro. Piłkarz niedługo powinien podpisać kontrakt. Taki ruch wymusza na FC Barcelonie kolejne działania na rynku transferowym. Dziennik "Sport" spodziewa się zakontraktowania nowego zmiennika Roberta Lewandowskiego w ciągu najbliższych 10 dni.
Po gorącym letnim oknie transferowym w Barcelonie spodziewano się spokojnej zimy. Atmosfera wśród klubowych działaczy będzie raczej napięta. Muszą znaleźć niezbyt drogiego, choć solidnego napastnika, który zgodzi się na 6-miesięczną umowę i perspektywę siedzenia na ławce rezerwowych. Wszystko dlatego, że zespół nie chciał dłużej opłacać wysokiego kontraktu Memphisa Depaya (Holender zarabiał w Barcelonie ok. 5 mln euro rocznie) i właśnie dopina transfer do Atletico.
Według katalońskiego "Sportu" swoje usługi miał FC Barcelonie zaoferować Pierre-Emerick Aubameyang. Gabończyk dołączył na Camp Nou zeszłej zimy i spisywał się całkiem nieźle. Mimo że grał pół roku, strzelił 11 bramek w lidze. Musiał jednak odejść do Chelsea, żeby FC Barcelona mogła dopiąć budżet. Teraz w Anglii zupełnie sobie nie radzi.
Powrót Aubameyanga do LaLiga jest jednak niemożliwy ze względów formalnych. Napastnik został na początku sezonu zgłoszony do rozgrywek, zagrał nawet w meczu z Rayo Vallecano, po czym został z nich wyrejestrowany. Trzecia operacja w jednym sezonie jest już niedozwolona.
FC Barcelona przy okazji sprzedaży Depaya próbowała załatwić sobie przyjście z Atletico Madryt Yannicka Carrasco. Problem w tym, że Belg nie jest typową "dziewiątką" a raczej skrzydłowym. Poza tym jedyne, co Katalończykom udało się w tej sprawie uzgodnić, to możliwość kupna za 20 milionów euro, ale dopiero latem.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
Wicemistrzowie Hiszpanii muszą więc wziąć się ostro do pracy. W przeciwnym razie zmiennikiem Lewandowskiego z konieczności będzie musiał zostać Ferran Torres.