Syn Ronaldinho ma przed sobą wielką przyszłość. Testy u giganta

Joao Mendes, syn Ronaldinho, przebywa na testach w drużynie młodzieżowej FC Barcelony. W transfer osobiście zaangażował się prezes klubu Joan Laporta, który jest fanem talentu 17-letniego napastnika.

Ronaldinho występował w FC Barcelonie w latach 2003-2008. Był to dla niego niezwykle udany czas, sięgnął wtedy m.in. po dwa mistrzostwa Hiszpanii, Ligę Mistrzów czy dwa Superpuchary Hiszpanii. Zdobył również wiele nagród indywidualnych, przede wszystkim Złotą Piłkę (2005 r.)

Zobacz wideo Marina skradła show na czerwonym dywanie. Największe gwiazdy

Syn Ronaldinho trenuje w drużynie młodzieżowej FC Barcelony. To pomysł Joana Laporty

Teraz marzenia o karierze piłkarskiej chce spełnić Joao Mendes de Assis Moreira, czyli syn Ronaldinho. 17-letni środkowy napastnik często przedstawia się jako Joao Mendes, aby nie powoływać się na nazwisko ojca. Robi to, aby oceny jego gry były jak najbardziej obiektywne. Tożsamości nie ujawnił również wtedy, gdy podpisywał kontrakt z Cruzeiro, miał wówczas 14 lat.

Jak poinformował hiszpański "Sport", niedawno Mendes rozwiązał kontrakt z brazylijskim klubem i dołączył do drużyn młodzieżowych Barcelony. Obecnie przebywa tam na testach, po których może zostać na stałe włączony do zespołu. Sprawą osobiście zajmuje się prezes klubu Joan Laporta, nie jest w nią zaangażowany żaden inny menedżer z pionu sportowego. 17-latka reprezentuje Roberto de Assis, który w przeszłości był agentem Ronaldinho. Decyzja o przyjęciu lub odrzuceniu gracza będzie zależała od tego, jak ocenią go trenerzy.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Ronaldinho został zapamiętany przez kibiców jako jeden z najbardziej błyskotliwych zawodników w historii. Piłkarski profil jego syna przedstawiła gazeta "Mundo Deportivo". "Może grać zarówno w ataku, jak i w pomocy. Jest prawonożny, chociaż dobrze włada także lewą nogą, ma też dobrą technikę" - czytamy. Dodano, że Joao Mendes bardzo chciałby trafić do Barcelony. "Chce dalej się rozwijać i ma nadzieję, że zrobi to w najlepszej akademii na świecie, w klubie, w którym błyszczał jego ojciec"- podsumowano.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.