Real Madryt i Barcelona zjednoczone. Razem bojkotują decyzję La Liga. "Nielegalne"

La Liga na 7 grudnia zwołała Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie wszystkich klubów. Spotkanie ma odbyć się w Dubaju. FC Barcelona i Real Madryt zamierzają jednak je zbojkotować, właśnie z uwagi na lokalizację.

Rzadko zdarza się, że Real Madryt i FC Barcelona są jednomyślne w jakiejkolwiek kwestii. Dwóch wielkich rywali zjednoczyła jednak ostatnia decyzja La Liga, która zapowiedziała na 7 grudnia Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie przedstawicieli wszystkich klubów biorących udział w rozgrywkach w sezonie 2022/2023. Mają one głosować nad "ważnymi zmianami w statucie i regulaminach wewnętrznych La Liga". Do spotkania ma dojść w Dubaju i właśnie to nie spodobało się gigantom. 

Zobacz wideo Michniewicz ma plan. Tak zagramy z Argentyną

Real Madryt i FC Barcelona zjednoczone. Razem przeciwstawiają się decyzji La Liga

Zarówno Real Madryt, jak i FC Barcelona stoją na stanowisku, że wycieczka do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, krótko mówiąc, jest bez sensu. Wyrażają przekonanie, że o losach ligi można decydować na ojczystym terenie. Dlatego zdecydowały się zbojkotować to spotkanie. Oba kluby wydały w środę oświadczenia, w których wyjaśniono decyzje i zakomunikowano, że nie wyślą swoich przedstawicieli do Dubaju. 

Gabriel Batistuta stał się twarzą klęski Argentyny podczas MŚ 2002Katastrofa Argentyny na MŚ. Batistuta i Crespo we łzach. Teraz drżą przed Polską

"FC Barcelona informuje, że nie będzie uczestniczyć w Nadzwyczajnym Ogólnym Zgromadzeniu zwołanym przez La Liga w Dubaju w przyszłym tygodniu, opisanym jako 'o pilnym charakterze' dla wszystkich zaangażowanych klubów. Na wspomnianym Nadzwyczajnym Zgromadzeniu Ogólnym w porządku obrad znajduje się niezwykle istotna sprawa dotycząca modyfikacji Statutu i Regulaminu Ogólnego La Ligi, która wymaga wcześniejszej debaty oraz szerszej i bardziej partycypacyjnej analizy, aby dojść do najlepszego konsensusu, na który zasługuje tak szeroko zakrojona reforma.

Stanowisko FC Barcelony zawsze polegało na osiąganiu porozumień konsensualnych po spójnym zbadaniu sprawy i poszanowaniu wszystkich stanowisk. Z tego powodu nie uważamy, że jest to właściwy czas na podróż do Dubaju na wydarzenie, które równie dobrze mogłoby mieć miejsce w siedzibie La Ligi i po raz kolejny pokazujemy nasz sprzeciw wobec jakiejkolwiek formy działań, które uważamy za szkodliwe dla praw i interesów FC Barcelony" - przekazał klub Roberta Lewandowskiego. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W podobnym tonie jest oświadczenie Realu Madryt. "Królewscy" wytknęli La Liga, że decyzja o podróżach międzykontynentalnych jest wyjątkowo nieodpowiedzialna w dobie kryzysu. Liga przekazała bowiem wcześniej, że pokryje koszty podróży i zakwaterowania wszystkich przedstawicieli klubów. 

"(...) Uważamy, że wezwanie jest nielegalne, ponieważ kluby są wzywane ponad pięć tysięcy kilometrów od siedziby La Ligi.

- Całkowicie nieuzasadnione jest zajmowanie się w ten improwizowany i pilny sposób, bez odpowiedniej dyskusji i spokojnej analizy, odpowiednimi modyfikacjami wewnętrznych przepisów La Ligi.

- Jest całkowicie niewłaściwe i głęboko niespójne, aby La Liga angażowała ekonomiczne wydatki na podróż ponad 100 osób w celu przeprowadzenia wydarzenia o tym charakterze, w tych terminach, do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, kiedy mogłoby ono odbyć się w siedzibie La Ligi bez ponoszenia nadzwyczajnych kosztów. Kluby przeżywają bardzo trudne chwile pod względem finansowym, obciążone spadkiem przychodów, jaki miał miejsce w ostatnich latach, dlatego niezrozumiałe jest ponoszenie nadmiernych i niepotrzebnych wydatków, zwłaszcza w kontekście ekonomicznym, w jakim się znajdujemy.

- Real Madryt nie wyśle żadnego przedstawiciela do Dubaju z wyżej wymienionych powodów i żałuje, że po raz kolejny musi reagować na nieodpowiedzialne działania prezesa La Ligi, które mają nieuzasadnione koszty ekonomiczne i poważnie szkodzą wizerunkowi oraz reputacji hiszpańskiej piłki nożnej", poinformowali Królewscy na swojej stronie internetowej" - czytamy. 

Po 14. kolejkach La Liga, na prowadzeniu w tabeli z 37 punktami jest FC Barcelona. Drużyna Roberta Lewandowskiego ma zgromadziła przed przerwą na mistrzostwa świata o dwa punkty więcej, niż Real Madryt. W bezpośrednim starciu obu drużyn, które odbyło się 16 października, lepsi okazali się "Królewscy", wygrywając na Santiago Bernabeu 3:1. 

Brazil Pele HospitalPele trafił do szpitala. "Obrzęk na całym ciele"

Więcej o: