Druga twarz Pique. Tak się bawił w trakcie kariery. "To obowiązkowe"

Gerard Pique zaskoczył wyznaniem w trakcie rozmowy ze streamerem Ibaiem Llanosem na platformie Twitch. Hiszpan opowiedział, że w trakcie pełnej sukcesów kariery wiódł poza boiskiem też drugie życie, bardzo rozrywkowe. - Pijesz gin z tonikiem do drugiej w nocy, a następnego dnia trenujesz - wyznał.

Gerard Pique niedawno ogłosił, że kończy piłkarską karierę. 35-latek rozegrał już ostatni mecz w barwach FC Barcelony na Camp Nou w starciu z Almerią (2:0). Później znalazł się jeszcze w kadrze meczowej na wyjazdowy mecz z Osasuną, jednak nie wszedł na boisko. Został natomiast ukarany czerwoną kartką przez sędziego Jesusa Gila Manzano, którego miał obrażać w wulgarnych słowach, o czym więcej pisaliśmy >>> TUTAJ

Zobacz wideo Jak bardzo zaskoczył Michniewicz? "Wprowadził nas wszystkich nieco w maliny"

Druga twarz Gerarda Pique. Opowiedział o imprezach w trakcie kariery. "To obowiązkowe"

Pique bezsprzecznie jest bohaterem ostatnich dni w Hiszpanii. Miał piękne pożegnanie na Camp Nou z drużyną, której stał się absolutną legendą. Zaliczył też ostatni skandal jako profesjonalny piłkarz. Następnie udzielił wywiadu, który też zaskoczy niejednego piłkarza. Pique w rozmowie z Ibaiem Llanosem na platformie Twitch opowiedział, jak wyglądało jego życie poza boiskiem w trakcie kariery. Jak się okazuje, nie stronił on od imprez. 

Reprezentacja Danii świętuje awans do fazy pucharowej Euro 2020.Sponsorzy bojkotują mundial. Pierwsza taka sytuacja w historii

- Rozumiem, że ludziom bardzo zależy na futbolu, ale muszą zrozumieć, że piłkarze to ludzie. Nie jesteśmy robotami, które tylko trenują, jedzą i śpią. Musimy mieć też życie towarzyskie, wychodzić i imprezować. Wydaje się, że ja w karierze trwającej prawie 20 lat, rywalizując na najwyższym poziomie dbałem o siebie. Ale wychodziłem na imprezy. Musisz wyjść, gdy masz 20 czy 21 lat. To obowiązkowe - stwierdził. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- Jesz kolację, pijesz gin z tonikiem do drugiej w nocy, a następnego dnia trenujesz. Nigdy w życiu nie imprezowałem przed meczem. Jedyny raz był wtedy, gdy wygraliśmy pierwszy tryplet i pojechaliśmy grać do La Corunii. Pep powiedział mi, żebym nie wychodził, ale oczywiście wyszedłem, a później doznałem kontuzji w 60. minucie. Dopóki wygrywasz, nie ma znaczenia, co robisz. Problem jest wtedy, gdy zaczynasz przegrywać - dodał. 

Gerard Pique kończy z grą w piłkę, ale nie zamierza porzucać FC Barcelony. Niedawno wyznał, że chciałby kiedyś zostać prezydentem klubu, o czym pisaliśmy TUTAJ. Jako piłkarz, dla ekipy z Katalonii rozegrał 616 meczów, w których strzelił 53 gole i zaliczył 15 asyst. Wygrał m.in. czterokrotnie Ligę Mistrzów i osiem razy mistrzostwo Hiszpanii. Z kadrą narodową został mistrzem świata w 2010 roku i Europy w 2012 roku. 

Czesław MichniewiczSensacja w pierwszym składzie Polaków? "Największy wygrany, niesamowite tygodnie"

Więcej o: