Kolega Lewandowskiego bierze go w obronę. Inaczej widzi faul Polaka

Coraz więcej osób wypowiada się o czerwonej kartce otrzymanej przez Roberta Lewandowskiego w spotkaniu z Osasuną Pampeluna. Głos zabrał również Pedri, kolega klubowy Polaka z FC Barcelony, który stwierdził: "Pierwszej żółtej kartki sędzia mógł nie dać".

Nie milkną echa czerwonej kartki otrzymanej przez Roberta Lewandowskiego w wyjazdowym meczu La Liga przeciwko Osasunie. Kapitan reprezentacji Polski opuścił murawę w Pampelunie już po 29 minutach gry wskutek drugiej żółtej kartki. Pomimo że FC Barcelona przez godzinę musiała radzić sobie w dziesiątkę, potrafiła odwrócić losy spotkania i zwyciężyć 2:1. O kontrowersji z udziałem polskiego napastnika wypowiedział się Pedri.

Zobacz wideo Tak będzie wyglądać skład Polski na Meksyk?

Pedri bierze w obronę Roberta Lewandowskiego

"Myślę, że pierwszej żółtej kartki nie można było dać Lewandowskiemu" - oznajmił hiszpański pomocnik przed kamerami BarcaTV. Piłkarz był jednym z najjaśniejszych punktów FC Barcelony w starciu z Osasuną i zdobył wyrównującą bramkę w meczu, która przywróciła jego kolegom wiarę w sukces. Pomimo że grali przez praktycznie godzinę spotkania w jednego mniej.

"Taka była nasza mentalność w drugiej połowie. To była trudny mecz, zwłaszcza przez grę w osłabieniu. Dostaliśmy swoje szanse i wykorzystaliśmy je" - dodał Pedri. Polak otrzymał drugi żółty kartonik, kiedy walczył o górną piłkę z Davidem Garcią, piłkarzem Osasuny, i trafił go w twarz. 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

- Osasuna to bardzo intensywny zespół, wiedzieliśmy, że mecz będzie taki. Tym bardziej po czerwonej kartce. Zespół mógł być dzisiaj razem. To zwycięstwo, w którym pokazaliśmy dużo charakteru i dobrą mentalność - chwalił FC Barcelonę reprezentant Hiszpanii.

Wygrana z Osasuną pozwoliła przynajmniej do czwartku odskoczyć zespołowi Xaviego od Realu Madryt na 5 punktów. Katalończycy mają obecnie 37 oczek po 14. kolejach i są liderem ligi hiszpańskiej. Robert Lewandowski przed mundialem, który rozpocznie się 20 listopada, jest liderem klasyfikacji strzelców z 13 bramkami na koncie. Drugi Borja Iglesias z Realu Betis ma strzelonych osiem goli.

Więcej o: