Skandaliczne zachowanie może drogo kosztować. Laporta stanie przed komisją

Joan Laporta może zostać ukarany przez ligową komisję dyscyplinarną za zachowanie po zakończeniu niedzielnego El Clasico. Prezydent FC Barcelony wtargnął do szatni sędziowskiej i prosił o wyjaśnienia kontrowersyjnych sytuacji z udziałem jego zespołu. Grozi mu nawet zawieszenie na 10 spotkań.
Joan Laporta
screen TV

W niedzielne popołudnie na Santiago Bernabeu rozegrano trzecie w tym roku El Clasico. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem 3:1 Realu Madryt. Nie zabrakło jednak kontrowersji, o które po meczu miał pretensje sam Joan Laporta, któremu puściły emocje.

Zobacz wideo Mocne komentarze po losowaniu. "To ośmieszanie polskiej reprezentacji"

Joan Laporta wtargnął do pomieszczenia sędziowskiego. Czeka go kara

Prezydent FC Barcelony po ostatnim gwizdku chciał dowiedzieć się, dlaczego sędziowie nie podyktowali rzutu karnego dla Katalończyków. Chodziło o starcie Roberta Lewandowskiego z Danim Carvajalem, po którym Polak stracił równowagę i upadł. Zdaniem wielu ekspertów gościom należała się jedenastka, jednak arbiter zadecydował inaczej. 

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Laporta po zakończeniu meczu udał się w stronę szatni sędziów i próbował do niej wejść, domagając się wyjaśnienia kontrowersji. Według hiszpańskich mediów działacz nie zachowywał się agresywnie, jednak został wyproszony z pomieszczenia sędziowskiego. Teraz może spotkać go kara.

Zdaniem "Mundo Deportivo" Laporta może otrzymać od komisji dyscyplinarnej grzywnę, która ma wahać się między 602 euro a 3006 euro. Wszystko zależy od tego, jak władze ligi podejdą do wspomnianego incydentu. Laporcie może grozić także zawieszenie od 4 do nawet 10 spotkań ligowych.

Porażka FC Barcelony w El Clasico oznacza, że Katalończycy zajmują obecnie drugie miejsce w tabeli La Liga. Liderem jest Real Madryt, który zgromadził 25 punktów i ma 3 punkty przewagi nad zespołem Xaviego. Trzecie miejsce zajmuje Atletico Madryt (19 punktów).

Więcej o: