Klątwa Drake'a znów zadziałała. Barcelona przegrała, a raper utopił fortunę

Nie milkną echa po niedzielnej porażce FC Barcelony z Realem Madryt. Powody do narzekania ma nie tylko Robert Lewandowski i jego koledzy z zespołu, ale też kanadyjski raper Drake. Okazuje się, że gwiazdor postawił na zwycięstwo Katalończyków niebagatelną sumkę. Czyżby podziałała jego klątwa?
Drake i Lewandowski
AP

Drake postanowił obstawić wyniki dwóch meczów. Poza wygraną FC Barcelony w El Clasico typował również zwycięstwo Arsenalu przeciwko Leeds. Piłkarze z Londynu nie zawiedli Kanadyjczyka. Po bramce Bukayo Saki pokonali 1:0 drużynę Mateusza Klicha. Problemem okazała się pierwsza część zakładu. Po spotkaniu FC Barcelony z Realem jasne stało się, że 35-letnia gwiazda straci sporą sumkę. Na dwa mecze postawił bowiem ponad 800 tys. dolarów!

Zobacz wideo Lewandowski jak duch. Ta sytuacja mówi wszystko

Piłkarze FC Barcelony uczcili Drake'a, a ten przegrał przez nich sporą sumkę

Wspomniana kwota to ponad 4,1 miliona złotych. Raper miał zapewne do FC Barcelony bardzo emocjonalny stosunek. Jej piłkarze pierwszy raz pojawili się w koszulkach, na których zamiast loga sponsora - szwedzkiego serwisu Spotify, znalazła się sowa, będąca oficjalnym symbolem artysty. W ten sposób firma chciała uhonorować Drake'a, którego utwory jako pierwsze przekroczyły barierę 50 mld odtworzeń w serwisie.

U Drake'a można zauważyć duszę hazardzisty. To nie pierwszy raz, kiedy stracił duże pieniądze w zakładach bukmacherskich. W przeszłości popełniał błędy przy obstawianiu wyników walk UFC czy wyścigów Formuły 1 - zauważa Globo. Z drugiej strony gdyby FC Barcelona jednak wygrała, to raper mógłby odebrać nagrodę w wysokości 4 mln dolarów.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Porażka FC Barcelony - czyżby efekt klątwy Drake'a?

Internauci śmieją się z kolei, że porażka FC Barcelony mogła być spowodowana tzw. klątwą Drake'a. Okazuje się, że sportowcy i kluby, które gwiazdor publicznie wesprze, chwile później ponoszą spektakularne porażki. Ofiarą tej klątwy padła np. Borussia Dortmund, która przegrała z Bayernem Monachium 5:0 zaraz po tym, jak artysta zrobił sobie zdjęcie z jej ówczesnym zawodnikiem Jadonem Sancho. Z kolei w 2015 roku Drake pojawił się na trybunach, by kibicować tenisistce Serenie Williams w finale US Open. Amerykanka przegrała wtedy z Włoszką Robertą Vinci - przypomina Globo.

Więcej o: