Piłkarze Barcelony przeciwko Xaviemu. Czarne chmury. Pięć nazwisk

Czarne chmury zbierają się nad głową Xaviego Hernandeza? Tak twierdzi kataloński portal "El Nacional", który zaznacza, że grupie piłkarzy FC Barcelony jest nie po drodze z jej trenerem, a bardzo prawdopodobne odpadnięcie z Ligi Mistrzów mocno zachwiało jego pozycją w klubie. Z drugiej strony jednak prezydent klubu Joan Laporta raz jeszcze otwarcie podkreślił pełną wiarę w pracę, jaką wykonuje legenda Barcy.

Tylko cud może uratować FC Barcelonę przed odpadnięciem z Ligi Mistrzów już na etapie fazy grupowej. Ten fakt, w połączeniu z dużymi letnimi transferami dokonanymi przez klub, sprawia, że nie brakuje głosów krytyki w kierunku trenera Barcy - Xaviego Hernandeza. 

Zobacz wideo Lewandowski jak duch. Ta sytuacja mówi wszystko

Rezerwowi Barcelony narzekają na Xaviego? Duże nazwiska

Jak donosi kataloński portal "El Nacional", nie tylko wyniki w Lidze Mistrzów są problemem Xaviego, ale też nastawienie do niego ze strony grupy piłkarzy. 

Portal jako pierwszych wymienia byłych kolegów z boiska Xaviego, Jordiego Albę i Gerarda Pique, którzy w tym sezonie stali się głębokimi rezerwowymi. To szczególnie nie podoba się Albie, który ostatnio z Interem (3:3) w ogóle nie pojawił się na boisku.

Pique z kolei, który już przed sezonem się dowiedział, że nie będzie grał zbyt wiele i jest dopiero piątym stoperem w zespole, przepraszając kolegów za swój koszmarny występ przeciwko drużynie z Mediolanu, miał także zwracać uwagę na styl gry drużyny, który przynosi bardzo duże ryzyko w obronie.

Stając w obronie Xaviego, można jednak zauważyć, że ten styl gry w defensywie przynosił dotąd Barcelonie dużo korzyści - w lidze straciła ona zaledwie jednego gola w ośmiu w kolejkach, a i w Lidze Mistrzów nie wyglądała w tym elemencie najgorzej. Paradoksalnie, największe problemy pojawiły się wtedy, gdy... z konieczności zaczął grać Gerard Pique, bo ostatnie mecze Barcelony z Celtą i Interem były zdecydowanie najgorsze w tym sezonie w pod kątem defensywy "Dumy Katalonii".

Niezadowoleni ze swojej sytuacji mieliby być także inni rezerwowi - Frenkie de Jong i Ansu Fati. Holender przegrywa rywalizację w środku pola u Xaviego z Sergio Busquetsem, Pedrim oraz Gavi, podczas gdy od Fatiego więcej grają Raphinha i Ousmane Dembele. Obu piłkarzom taka sytuacja się oczywiście nie podoba, a wg "El Nacional" Fati miał nawet zagrozić z tego powodu odejściem z klubu. 

Portal do grona krytyków Xaviego zalicza także Memphisa Depaya, który latem był o krok od odejścia z Camp Nou. Kolejny z Holendrów także jest rezerwowym, choć, zdaniem autora tekstu, zawsze, gdy pojawia się na boisku, spisuje się dobrze. Mimo to Xavi ma faworyzować jego kosztem Hiszpana Ferrana Torresa. 

Laporta murem za Xavim. "Wykonuje wielką pracę"

Doniesienia "El Nacional" nie znajdują jednak potwierdzenia w innych katalońskich mediach. Co więcej, w wywiadzie dla klubowej telewizji "Barca TV" trenera Barcelony wziął w obronę prezydent klubu - Joan Laporta.

- Mamy pełne zaufanie do Xaviego. To świetny trener i z pewnością będzie walczył o więcej, da nam wielkie sukcesy w przyszłości. Zna znakomicie ten klub i wie, jaki jest idealny sposób gry dla Barcy. Ma nasze wsparcie i o tym wie. Jesteśmy przekonani, że wszystko dobrze się ułoży - powiedział Laporta.

- Widziałem, że jest smutny i poruszony, tak jak wszyscy kibice Barcelony. Ale ma tę zaletę, że z każdej sytuacji umie wyciągnąć pozytywy. To mi się podoba i wiem, że będzie rozwijał ten zespół, ponieważ wykonuje wielką pracę. Wszyscy mieliśmy spore ambicje w Lidze Mistrzów, ale są też inne rozgrywki, jak liga, które możemy wygrać - podsumował prezydent Barcelony.

Przed prowadzącą w tabeli La Liga FC Barceloną teraz trzy trudne mecze ligowe, które rozegra ona w przeciągu tygodnia. W niedzielę Barca zagra wyjazdowe El Clasico z Realem Madryt, a następnie podejmie na Camp Nou Villarreal (czwartek) oraz Athletic Bilbao (niedziela 23 października).

Więcej o:
Copyright © Agora SA