Lewandowski bohaterem Barcelony. Zespół Polaka awansował na fotel lidera

Dziewiąty gol w lidze Roberta Lewandowskiego dał FC Barcelonie zwycięstwo 1:0 z Mallorcą. Drużyna Xaviego wygrała 10. z rzędu mecz z tym rywalem, mimo że w sobotę nie zachwyciła.

Sprint w pole karne, zejście do prawej nogi, minięcie Martina Valjenta i strzał w dalszy róg bramki - w taki sposób Robert Lewandowski strzelił kolejnego gola dla FC Barcelony. W sobotnim meczu z Mallorcą kapitan reprezentacji Polski potrzebował do tego dokładnie 20 minut i zaledwie jednego strzału na bramkę.

Zobacz wideo Akcja Polaków była fenomenalna, ale to tylko wybryk

Zaledwie dwie minuty później Lewandowski powinien strzelić kolejnego gola. Powinien, ale zachował się nonszalancko. Polak otrzymał świetne podanie od Sergio Busquetsa, był w sytuacji sam na sam z Predragiem Rajkoviciem, którego chciał lobować. Tym razem uderzył jednak za lekko i Serb spokojnie złapał piłkę.

Robert LewandowskiAleż on to zrobił! Tak Lewandowski zdobył gola przeciwko Mallorce [WIDEO]

Wydawało się, że po sennym początku piłkarze Xaviego złapali niezbędny luz i pewność siebie. Jak się później okazało, był to jedyny moment, w którym FC Barcelona zaskoczyła Mallorcę. Im dłużej trwał mecz, tym wolniej i słabiej grali goście. To jednak nie przeszkodziło im w dowiezieniu do końca korzystnego wyniku.

Dość powiedzieć, że opisane wyżej dwa strzały Lewandowskiego aż do 89. minuty jedynymi celnymi uderzeniami FC Barcelony w tym spotkaniu. Xavi, który w sobotę nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Ronalda Araujo, Hectora Bellerina, Memphisa Depay'a, Julesa Kounde i Frenkiego de Jonga dokonał kilku zmian w składzie, co odbiło się na jakości gry jego zespołu.

Gol Lewandowskiego, wygrana FC Barcelony

Mallorca, mimo że też nie stworzyła wielu okazji bramkowych, mogła wywalczyć punkt. W 35. minucie znakomitą okazję do strzelenia gola miał Jaume Costa, który otrzymał podanie z prawej strony boiska. 34-latek był tuż przed bramką gości, ale uderzył w środek, a świetnym refleksem popisał się Marc-Andre ter Stegen.

O drugiej połowie można napisać tylko tyle, że się odbyła. FC Barcelona grała wolno, przewidywalnie i nie potrafiła przebić się przez dobrze ustawioną defensywę Mallorki. Gospodarzom zabrakło zaś odwagi i jakości, by mocniej postraszyć drużynę Xaviego i zdobyć bramkę na wagę remisu.

screen twitter/Canal+SportPogoń otwiera nowy stadion w najlepszy możliwy sposób. I zostaje liderem tabeli

Najlepszą okazję gospodarze zmarnowali w 90. minucie. Po akcji Pablo Maffeo na bramkę ter Stegena uderzał Lee Kang-in, jednak piłka przeleciała minimalnie obok słupka.

Dzięki wygranej FC Barcelona awansowała na pozycję lidera. Drużyna Xaviego ma 19 punktów po siedmiu meczach i o punkt wyprzedza Real Madryt. Ten w niedzielę o 21 podejmie Osasunę.

Lewandowski, który w sobotę strzelił dziewiątego gola w lidze, szansę na kolejne będzie miał już we wtorek. To wtedy FC Barcelona zagra z Interem Mediolan w Lidze Mistrzów.

Więcej o: