Prezes PSG zaczął pouczać Barcelonę. Szef La Ligi nie wytrzymał tej hipokryzji

Konfliktu pomiędzy Javierem Tebasem i Nasserem Al-Khelaifim ciąg dalszy. Prezes PSG skrytykował FC Barcelonę za sposób, w jaki hiszpański klub pozyskał pieniądze na transfery. Mowa o dźwigniach finansowych. Na słowa Katarczyka natychmiast odpowiedział prezes La Liga. - Nie mów nam o magii, bo w przypadku Barcelony jej nie ma - podkreślił działacz.

FC Barcelona już od kilku lat zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Na kłopoty złożyło się niewłaściwe zarządzanie poprzedniego prezesa Josepa Marię Bartomeu. Sytuacji nie ułatwiła także pandemia koronawirusa oraz astronomiczne kontrakty wielu zawodników pierwszego składu. Mimo problemów finansowych Barcelona była aktywna na rynku transferowym i tego lata do zespołu sprowadziła pięciu nowych zawodników z Robertem Lewandowskim na czele. Jednak sposób, w jaki wicemistrzowie Hiszpanii pozyskali pieniądze na transfery nie spodobał się Nasserowi Al-Khelaifiemu, prezesowi PSG.

Zobacz wideo Milik o biologicznym ojcu: Nie szukam z nim kontaktu

Tebas odpowiada Al-Khelaifiemu. "Trzeba najpierw spłacić wszystkie należności, PRAWDA?"

Barcelona aktywowała dźwignie finansowe. Władze klubu sprzedały część aktywów i pozyskały środki niezbędne do sprowadzenia, a następnie zarejestrowania nowych zawodników. 

Robert Lewandowski podczas meczu Barcelona-ElcheGdzie są pieniądze za Lewandowskiego? Barcelona się ociąga, a polskie kluby czekają

Taką formę pozyskania pieniędzy skrytykował prezes PSG. W trakcie przemowy na posiedzeniu Europejskiego Stowarzyszenia Klubów działacz zaatakował kataloński zespół. - Nowe przepisy dotyczące zrównoważonego rozwoju finansowego stanowią krok ku lepszej przyszłości w europejskim futbolu. Zasady pozwalają kontrolować koszty. Co więcej, zachęcają także do większych inwestycji i pojawiania się nowych inwestorów - powiedział Al-Khelaifi, cytowany przez hiszpański "Sport", i dodał:

- Jednak musimy być ostrożni. Musimy uważać przede wszystkim na rosnący poziom zadłużenia. Zwiększanie kapitału w magiczny sposób nie jest zrównoważonym rozwiązaniem. Musimy patrzeć długoterminowo, a nie krótkoterminowo - podkreślił. 

Choć prezes PSG nie wymienił nazwy konkretnego klubu, to wszyscy wiedzą, że mówił o Barcelonie. Na słowa Katarczyka bardzo szybko odpowiedział Javier Tebas. "Nie mów nam o magii, bo w przypadku Barcelony jej nie ma. Katalończycy sprzedali część majątku, by pokryć straty, które ponieśli w ostatnich latach. Ty w PSG masz inny sposób na rozwiązywanie takich problemów i 'odkręcasz gaz'. By mówić o zrównoważonym futbolu, trzeba najpierw spłacić wszystkie należności, PRAWDA?" - napisał prezes La Liga na Twitterze.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Germany Squad"Jestem zły". Trener reprezentacji Niemiec skomentował sensacyjną porażkę w Lipsku

To nie pierwszy raz, kiedy pomiędzy działaczami iskrzy. Kilka miesięcy temu Tebas zarzucił Katarczykowi łamanie zasad Finansowego Fair Play, co miało związek z rekordowo dużym kontraktem Kyliana Mbappe. Prezes PSG stanowczo zareagował na zarzuty. - Kim jest Tebas? Nie znam tej osoby. My nie angażujemy się w sprawy innych klubów, to nie w naszym stylu. Nie zamierzam jednak akceptować tego, że inni chcą dawać nam lekcje. Nie obchodzi mnie, co mówią inni. Mamy projekt do zbudowania i nie możemy tracić czasu na to, co wychodzi w mediach - mówił wówczas Al-Khelaifi

Więcej o: