Barcelona wróciła do "klauzuli strachu". Tym samym osłabia rywali

"Duma Katalonii" wypożyczyła w tym okienku m.in. Nico Gonzaleza do Valencii i Eza Abde do Osasuny. W obu tych przypadkach zawarta została "klauzula strachu" przez którą obaj gracze najprawdopodobniej nie zagrają przeciwko swojemu macierzystemu klubowi.

"Klauzule strachu" od lat zakazane są w rozgrywkach międzynarodowych. Z tego powodu swoje wycierpiał chociażby Real Madryt w 2004 roku, gdy Fernando Morientes wraz z AS Monaco przyczyniał się do wyeliminowania "Królewskich" z Ligi Mistrzów. Odczuła to także Barcelona w 2020 roku i słynnym meczu w Lidze Mistrzów, który przegrała z Bayernem Monachium 8:2. Wtedy dwie bramki dla Bawarczyków strzelił Philipie Coutinho, będący wypożyczony z FC Barcelony do drużyny późniejszego zdobywcy LM.

Zobacz wideo Poruszony Lewandowski o ukraińskiej opasce: Sam ją lepiłem, sklejałem

Barcelona wróciła do zagrywki sprzed lat

Katalończycy od lat nie korzystali z "klauzuli strachu", ale zmieniło się to w minionym okienku transferowym. Jak donosi "Mundo Deportivo, taka klauzula została zawarta w przypadku wypożyczonego do Valencii Nico Gonzaleza i Eza Abde, który trafił do Osasuny. Oznacza to, że obaj gracze mogliby wystąpić przeciwko Barcelonie, gdyby ich kluby uiściły odpowiednią kwotę na konto klubu ze stolicy Katalonii. Jak głosi sama nazwa - są to na tyle wysokie kwoty, które odstraszają mniej zamożne kluby od płacenia dodatkowych pieniędzy. 

W przypadku Nico Gonzaleza "klauzula strachu" dotyczy dwóch rozgrywek z trzech, w których mogą zmierzyć się FC Barcelona i Valencia. Oba kluby na pewno zmierzą się w rozgrywkach La Liga, ale niewykluczone, że wychowanek "Blaugrany" będzie mógł wystąpić przeciwko swojemu macierzystemu klubowi w Superpucharze Hiszpanii (oba kluby mogą zmierzyć się w finale) lub Pucharze Króla, gdzie wszystko zależne jest od losowania. W przypadku Abde Barcelona zmierzy się z Osasuną wyłącznie w rozgrywkach ligowych i ewentualnie Pucharze Króla, więc tu nie ma szans na żadne odstępstwo.

Z Barcelony wypożyczony został także Alex Collado, który trafił do Elche, ale w jego przypadku władze wicemistrzów Hiszpanii nie zadecydowały o umieszczeniu "klauzuli strachu". Był tego przykład w miniony weekend, gdy Collado siedział na ławce w przegranym meczu z FC Barceloną 3:0.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Agora SA