Hiszpanie reagują na grę Lewandowskiego. Dostał "tytuł". "Zasłużył"

Nic więcej nie można już oczekiwać od Roberta Lewandowskiego, który po prostu zasłużył na miano nowego idola Barcelony - takie wnioski wysunęła hiszpańska prasa po sobotnim triumfie nad Elche 3:0.

Po dotkliwej porażce w Monachium z Bayernem (0:2) w Lidze Mistrzów, FC Barcelona i Robert Lewandowski udanie wrócili do ligowej rywalizacji. W sobotę Barca gładko poradziła sobie z najsłabszą drużyną La Liga - Elche. Goście oddali pierwszy celny strzał na Camp Nou dopiero w 90. minucie. Ale wtedy było już po meczu, bo gospodarze prowadzili 3:0, po dwóch golach Roberta Lewandowskiego i trafieniu Memphisa Depaya.

Zobacz wideo Lewandowski i Salihamidzić pod szatnią. Wyjątkowe ujęcia

Piłkarz Barcelony spędził noc w szpitalu. I ma wielki powód do radościPiłkarz Barcelony spędził noc w szpitalu. I ma wielki powód do radości

Hiszpańskie media piszą o Lewandowskim. Nowy idol

Po sześciu meczach Polak ma na koncie osiem goli, czyli najwięcej w lidze. To oznacza, że w połowie września RL9 ma zaledwie dwa trafienia mniej niż w całym poprzednim sezonie najskuteczniejsi wówczas piłkarze Barcelony, a więc Depay i Pierre-Emerick Aubameyang. Ale wróćmy do sobotniego spotkania. Co po nim pisała hiszpańska prasa?

"Barcelona wchodzi na szczyt dzięki bramkom Lewandowskiego i szybkiej czerwonej kartce Elche. Robert znowu był gwiazdą, strzelając dwa kolejne gole, a także uczestnicząc w kluczowym momencie meczu, ponieważ w 13. minucie został sfaulowany przez Gonzalo Verdu, przez co Elche grało w osłabieniu" - pisze "Marca".

"Barcelona z łatwością pokonała Elche. Lewandowski kontynuuje strzelanie. Zdobył dwie bramki i błyszczał" - dodaje "AS".

"Doskonały początek sezonu Lewandowskiego. Ależ on imponuje. Strzela średnio co 58 minut i pewnie kroczy po koronę króla strzelców. Liczby "Lewego" mówią same za siebie, nie ma potrzeby upiększania ich hiperbolicznymi przymiotnikami. (...) Robert zasłużył sobie na tytuł nowego idola Barcy dzięki bramkom i niezwykłej skuteczności. Nic więcej nie można od niego wymagać. Kosztował 45 mln, ale już się spłaca" - czytamy na łamach "Mundo Deportivo".

"Nie można przejść obojętnie obok Lewandowskiego. Jego zakontraktowanie wzbudziło ogromne oczekiwania, bo nikt nie wątpił, że będzie zdobywał bramki, skoro robił to od ponad dekady. Ale jego liczby, które osiągnął w ośmiu oficjalnych meczach, to po prostu wielka sprawa" - ocenia kataloński "Sport".

Sytuacja Barcelony w tabeli

FC Barcelona pewnie pokonała Elche 3:0 i z 16 punktami zdobytymi w sześciu spotkaniach przynajmniej na jeden dzień została nowym liderem La Liga. Aby dowiedzieć się, czy na nim pozostanie na całą przerwę na kadrę, musi poczekać do niedzielnych derbów Madrytu, w których Atletico podejmie dotychczasowego lidera - Real.

Więcej o: