Lewandowski zawiódł. Boniek ocenia. "W Bayernie miałby już 5 goli"

Robert Lewandowski będzie musiał poczekać na pierwszego gola w oficjalnym meczu FC Barcelony. Polak nie zdołał otworzyć swojego dorobku w starciu z Rayo Vallecano. Zbigniew Boniek w programie "Prawda Futbolu" na YouTube powiedział, że "początki nigdy nie są łatwe".

W sobotę Robert Lewandowski zanotował debiut w oficjalnym meczu FC Barcelony. Zagrał pełne 90 minut w spotkaniu pierwszej kolejki LaLiga z Rayo Vallecano i choć miał kilka dogodnych okazji bramkowych, ostatecznie starcie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

John van den BromVan den Brom nie nie dotrzymał słowa. Nie pojawił się w "Lidze+ Extra"

Boniek skomentował debiut Lewandowskiego

W pierwszej połowie Lewandowski trafił nawet do siatki, ale sędzia słusznie dopatrzył się pozycji spalonej i nie uznał tego trafienia. W 82. minucie Polak również był bliski wpisania się na listę strzelców, lecz tym razem pomylił się o kilka centymetrów.

Opinię na temat debiutu Lewandowskiego w oficjalnym meczu Barcy wygłosił Zbigniew Boniek. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej na kanale "Prawda Futbolu" odniósł się do wyników Bayernu Monachium. Jak by był w Bayernie, to po dwóch kolejkach miałby 5 bramek, bo raz wygrali 2:0, a raz 6:1 - powiedział.

Boniek ostrzega Lewandowskiego

Boniek wskazał też, czego Lewandowski może się spodziewać w Barcelonie. - Robert chciał coś innego w życiu, coś nowego. Początki nigdy nie są łatwe. On jest zawsze groźny i niebezpieczny, ale wiadomo - w Bayernie miała lata doświadczenia, wiedział, jak funkcjonuje szatnia, zawodnicy grali na niego, a w Barcelonie taki Dembele nigdy nie będzie jak Gnabry, Sane czy Muller. On sam chce strzelać bramki - dodał.

Były prezes PZPN-u przyznał też, że jego zdaniem klub ze stolicy Bawarii jest na wyższym poziomie niż FC Barcelona. - Sytuacja będzie inna, ale Robert się wybroni, bo jest znakomitym piłkarzem. Każda rzeczywistość jest inna. Rozumiem Roberta, że chciał zmienić otoczenie, Barcelona to jest większy PR i większy brand, natomiast piłkarsko i organizacyjnie Bayern jest na wyższej półce - podsumował.

Antonio Conte i Thomas TuchelConte kontra Tuchel. Dogrywka na Instagramie. Włoch nadal cały buzuje

Na pierwszą bramkę w oficjalnym meczu Robert Lewandowski będzie musiał poczekać co najmniej do następnego weekendu. Wówczas FC Barcelona zagra w drugiej kolejce LaLiga na wyjeździe z Realem Sociedad.

Więcej o: