Tak Robert Lewandowski mógł zostać bohaterem Barcelony w końcówce meczu. Centymetry [WIDEO]

W pierwszej kolejce LaLiga FC Barcelona zaledwie bezbramkowo zremisowała na własnym stadionie z Rayo Vallecano. Premierowego gola w nowym klubie nie strzelił Robert Lewandowski, choć w 82. minucie miał do tego znakomitą okazję.

Robert Lewandowski wciąż musi czekać na pierwszego gola w oficjalnym meczu w barwach FC Barcelony. Co prawda Polak otworzył swoje konto bramkowe w starciu o Puchar Gampera z UNAM Pumas, ale "właściwy" dorobek bramkowy zaczął być liczony od starcia w pierwszej kolejce LaLiga z Rayo Vallecano.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica Wybierz serwis

Kontrowersja z udziałem LewandowskiegoAleż to były zapasy. Sędzia patrzy i nic? Jak to? Lewandowski okradziony z karnego? [WIDEO]

Lewandowski bliski pięknej bramki

Po niecałym kwadransie meczu Lewandowski mógł cieszyć się z pierwszego gola. Piłka po jego strzale znalazła się w bramce, jednak arbiter dopatrzył się pozycji spalonej i nie uznał tego trafienia. Powtórki telewizyjne pokazały, że sędzia się nie pomylił.

Polak na przestrzeni całego meczu nie miał zbyt wielu dogodnych sytuacji bramkowych. Najlepszą z nich wypracował sobie w 82. minucie. Dostał piłkę w polu karnym i wypracował sobie dogodną pozycję, po czym oddał silny strzał, ale do pełni szczęścia zabrakło mu kilku centymetrów.

Gol LewandowskiegoLewandowski już trafił. Szkoda, że ze spalonego. Ładnie wykończył [WIDEO]

Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a sam Lewandowski będzie musiał poczekać na premierowego gola dla FC Barcelony co najmniej do przyszłej niedzieli, kiedy to Katalończycy zagrają na wyjeździe z Realem Sociedad.

Więcej o: