Nie tylko Barcelona ma problemy. Kolejny duży klub nie może zgłosić piłkarzy

W ostatnim czasie wiele mówi się o problemach finansowych FC Barcelony, przez które klub nie może zarejestrować nowych zawodników. Jak się okazuje, to nie jedyny zespół, który zmaga się z takimi kłopotami. W podobnej sytuacji znajduje się także Real Betis.

Ostatnio media bardzo często donoszą o problemach finansowych FC Barcelony. Sytuacja jest na tyle poważna, że na jeden dzień przed pierwszym ligowym meczem nie ma pewności, że klub zdoła zarejestrować nowych piłkarzy, sprowadzonych w letnim okienku transferowym, w tym Roberta Lewandowskiego. Uruchamianie kolejnych dźwigni finansowych do tej pory nie wystarczyło, by rozwiązać wszystkie kłopoty klubu z Katalonii.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Real Betis ma te same problemy co FC Barcelona. Dźwignie finansowe ratunkiem dla klubu

Jak się okazuje FC Barcelona to nie jedyny zespół, który nie może zarejestrować piłkarzy. Podobne problemy ma również Real Betis. W czerwcu dług klubu wynosił 30 milionów euro. Działacze myśleli, że uda się go spłacić poprzez sprzedaż kilku piłkarzy, takich jak między innymi William Carvalho i Alex Moreno. Betis nie otrzymał za nich odpowiednio wysokich ofert i sytuacja zaczęła się komplikować. 

Aktualnie limit płac hiszpańskiego klubu jest znacznie przekroczony i przez to zespół nie może zarejestrować trzech nowych piłkarzy - Luiza Henrique, Luiza Felipe i Williana Jose. Ponadto na ten moment nie mogą zostać także zgłoszeni zawodnicy, którzy latem przedłużyli kontrakty. Są to Claudio Bravo, Andres Guardado i Joaquin. 

Lech Poznań pewnie pokonał Dinamo Batumi 5:0Lech i Raków powalczą o awans i spory zarobek. Więcej zgarnie mistrz Polski

W związku z tym Betis podobnie jak Barcelona zamierza skorzystać z dźwigni finansowych. Jak podaje Morning Express, klub porozumiał się już z funduszem inwestycyjnym, aby sprzedać procent swoich praw do biletów na następne pięć lat. Hiszpanie mogą na tym zyskać około 20 milionów euro, a reszta długu miałaby zostać pokryta przez transfery piłkarzy. Betis potrzebuje najpierw zgody La Ligi, aby dokonać tej operacji. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jak informuje Marca, niemal cała La Liga zmaga się obecnie z problemami finansowymi. Zdaniem dziennikarzy aż 60% nowych zawodników nie zostało jeszcze zarejestrowanych. Okres zgłaszania piłkarzy kończy się 1 września. Wydaje się, że kluby do tego czasu zdążą poprawić kondycję finansową, ale problemem jest fakt, że przed tym terminem rozegrane zostaną trzy kolejki i drużyny mogą być w nich bardzo osłabione. 

Betis pierwszy mecz nowego sezonu La Ligi rozegra już w najbliższy poniedziałek. Rywalem zespołu z Sewilli będzie Elche. Spotkanie zaplanowane jest na 21:30. 

Piotr ZielińskiNapoli ma nowy plan na Piotra Zielińskiego. Spalletti wziął i wymyślił

Więcej o: