Niemcy po debiucie Lewandowskiego na Camp Nou: Taki sam...

"Lewandowski już czaruje", "debiut marzeń na Camp Nou", "fani Barcelony już pokochali nowego piłkarza" - to tylko kilka komentarzy ze strony niemieckich mediów na temat debiutu polskiego napastnika na Camp Nou. FC Barcelona wygrała 6:0 z meksykańskim UNAM Pumas i zdobyła Puchar Gampera. Z kolei 33-letni napastnik został wybrany MVP tego spotkania.

FC Barcelona pokonała Pumas UNAM 6:0, a bohaterem spotkania został Robert Lewandowski. Wystarczyły zaledwie trzy minuty, by Polak strzelił pierwszego gola w barwach katalońskiej drużyny. Następnie popisał się dwoma znakomitymi asystami przy trafieniach Pedriego. To był wymarzony debiut 33-letniego napastnika na Spotify Camp Nou.

Zobacz wideo Koka, Dżem i kontrakt z Realem na 75 mln euro. Lewandowski jak "szedł, to biegł, bo nienawidzi chodzić"

Niemieckie media zachwycone debiutem Lewandowskiego. "Po raz kolejny pokazał, że jest światowej klasy zawodnikiem"

Postawa Polaka w niedzielnym meczu znalazła uznanie wśród niemieckich dziennikarzy. "To był debiut marzeń. Lewandowski wściekle zdobywał kolejne bramki. (...) Piłkarz niemal natychmiast stał się kluczową postacią i twarzą drużyny Xaviego. W niedzielnym meczu 33-latek udowodnił, że nadal jest w doskonałej formie" - podkreśla redakcja niemieckiego "Sportu".

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Pedri, Robert LewandowskiPedri zachwycony współpracą z Lewandowskim. "Szukam go. To ogromny przywilej"

Dziennikarze zwrócili także uwagę na niesamowite porozumienie, jakie panowało pomiędzy polskim napastnikiem a Pedrim. "Po zdobyciu bramki w 3. minucie, Lewandowski nadal odciskał piętno na grze drużyny. Niespełna pięć minut po swoim trafieniu, Polak posłał znakomitą piłkę do Pedriego, który podwyższył wynik spotkania na 2:0. W 19. minucie 33-latek ponownie popisał się kapitalnym podaniem do Hiszpana, który nie miał najmniejszych problemów, by rozmontować obronę Pumas. Gol i dwie asysty w debiucie na Camp Nou - imponujące" - czytamy.

Podobne zdanie na temat występu Polaka mają dziennikarze "Bilda". "Lewandowski już czaruje w Barcelonie. W nowej koszulce wciąż jest taki sam..." - podkreślają redaktorzy i wyjaśniają w dalszej części artykułu, dlaczego Katalończycy tak bardzo naciskali na transfer najlepszego piłkarza Bayernu Monachium.

"Lewandowski po raz kolejny pokazał, że jest światowej klasy zawodnikiem. To właśnie dlatego władze Barcelony za wszelką cenę próbowały pozyskać panującego króla strzelców Bundesligi. (...) Polak został zmieniony w 60. minucie przy gromkim aplauzie. Co więcej, napastnik został wybrany MVP tego spotkania. Jeden gol i dwie asysty - fani już pokochali nowego piłkarza. Cóż za debiut na Camp Nou" - czytamy na portalu.

Z kolei dziennikarze niemieckiego "Eurosportu" przypomnieli, że Lewandowski nie zdobył bramki na tournee po Stanach Zjednoczonych. Ich zdaniem wpływ na taką sytuację miał numer na koszulce piłkarza. Wówczas Lewandowski grał z "12". Natomiast gdy przejął "9" od Memphisa Depaya, "wszystko wróciło do normy". 

Spain Soccer Gamper TrophyGdzie oglądać Lewandowskiego w La Lidze? Niezbędne wykupienie dwóch kanałów

Kolejnym meczem, w którym wystąpi Polak, powinno być spotkanie z Rayo Vallecano w La Liga. Jednak jak zauważają zarówno dziennikarze "Spox.com", jak i "Eurosport.de", 33-latek nadal nie został zarejestrowany przez klub, w związku z czym jego występ stoi pod dużym znakiem zapytania. "FC Barcelona będzie gospodarzem spotkania z Rayo Vallecano w hiszpańskiej Primera Division. Kilku debiutantów, w tym Lewandowski, nie zostało jeszcze zarejestrowanych w lidze. Powodem są problemy finansowe klubu. Jednak sam napastnik zapewnia, że wszystko jest na jak najlepszej drodze, byśmy mogli zobaczyć go w sobotni wieczór na Camp Nou" - piszą niemieccy dziennikarze. 

Więcej o: