FC Barcelona miała jeszcze jednego bohatera. Wyjątkowe pożegnanie [WIDEO]

Robert Lewandowski był MVP spotkania o Puchar Gampera, które Barcelona wygrała aż 6:0 z Pumas UNAM. Ale ten mecz miał jeszcze jednego bohatera - hiszpański klub uroczyście pożegnał Daniego Alvesa, legendę klubu.

FC Barcelona w niedzielę wieczorem sięgnęła na Camp Nou po pierwsze trofeum w nowym sezonie. Wicemistrzowie Hiszpanii wygrali aż 6:0 z meksykańskim Pumas UNAM, zdobywając tym samym Puchar Gampera. Doskonale w tym meczu spisał się Robert Lewandowski - polski napastnik w swoim nieoficjalnym debiucie na stadionie Barcelony zdobył bramkę i zanotował dwie asysty, zostając tym samym najlepszym zawodnikiem spotkania.

Zobacz wideo Koka, Dżem i kontrakt z Realem na 75 mln euro. Lewandowski jak "szedł, to biegł, bo nienawidzi chodzić"

Po meczu o Puchar Gampera doszło do wyjątkowej okoliczności. Piłkarze FC Barcelony postanowili uroczyście pożegnać Daniego Alvesa. Brazylijczyk przez lata grał w hiszpańskim klubie, powrócił do niego w 2021 roku i po roku odszedł do Pumas UNAM, z którym Barcelona grała w niedzielę. Tę okazję wykorzystano, by podziękować Brazylijczykowi za jego wkład w sukcesy klubu.

Lewandowski dziękuje kibicom po debiucie na Camp NouLewandowski przemówił do kibiców po kapitalnym debiucie na Camp Nou

A sukcesów Alvesa w Barcelonie nie brakowało. Sześć tytułów mistrza Hiszpanii, cztery Puchary Króla, trzykrotnie sięgał po Ligę Mistrzów, Superpuchar Europy i klubowe mistrzostwo świata. Nic więc dziwnego, że Barcelona chciała uroczyście podziękować za jego grę w barwach hiszpańskiego klubu.

Sport.pl nadaje prosto z Barcelony

Prezentacja Roberta Lewandowskiego. Pierwszy mecz Polaka w barwach Barcelony na Camp Nou. A także reakcje kibiców, obrazki ze stadionu oraz miejsc, które właśnie teraz stają się sportowym i nie tylko sportowym domem kapitana reprezentacji Polski. To wszystko można śledzić na Sport.pl dzięki relacjom specjalnego wysłannika Dominika Wardzichowskiego. Obrazki, smaczki, relacje na żywo, zdjęcia i wideo. Do śledzenia w Sport.pl, a także na Instagramie i TikToku.

Więcej o: