Metamorfoza gwiazdy Barcelony. "Bezczelny, nieprzewidywalny, wspaniały"

Ousmane Dembele przeszedł ogromną przemianę w ostatnich miesiącach. Francuz jest bardziej zaangażowany w grę drużyny i prezentuje coraz lepszą formę. Zdaniem dziennikarzy hiszpańskiego Sportu, duży wpływ na metamorfozę 25-latka miał Xavi. "To, czego nie byli w stanie zrobić z nim poprzedni szkoleniowcy, udało się osiągnąć hiszpańskiemu trenerowi" - czytamy na portalu.

Umowa Ousmane Dembele z FC Barceloną wygasła w czerwcu 2022 roku. Nie było wiadomo, czy ją przedłuży, a w całej sprawie doszło do kilkunastu zwrotów akcji. Jeszcze przed kilkoma miesiącami Francuz był daleki od świetnej formy i głównie zajmował miejsce na ławce rezerwowych. Szansę na regularną grę dał mu dopiero Xavi. 25-latek wykorzystał okazję i zaprezentował się z możliwie najlepszej strony. Jego wyniki ostatecznie przekonały i piłkarza i drużynę do podpisania kolejnego kontraktu - ten obowiązuje do 2024 roku, choć na znacznie gorszych warunkach, niż umowa oferowana mu jeszcze kilka miesięcy temu.

Zobacz wideo Iga Świątek oceniła swoją najmocniejszą stronę

Przemiana Ousmane Dembele zasługą Xaviego. "Jeśli Dembele utrzyma tę formę i zaanagżowanie, to będzie duża zasługa hiszpańskiego szkoleniowca"

Aktualnie FC Bacelona znajduje się w Stanach Zjednoczonych, gdzie przygotowuje się do kolejnego sezonu. W sparingu z Juventusem (2:2) Dembele zaimponował i zdobył dwie bramki. Po spotkaniu zadowolony z jego postawy był szkoleniowiec katalońskiej drużyny. - Pokazał, co potrafi. Jest inny, wyjątkowy. Takich ludzi jest niewielu. Daje nam wiele w grze, zwłaszcza jeśli chodzi o robienie różnicy. Jest bardzo oddany piłce nożnej i to pokazuje. Od listopada nie poznaję Dembele i jestem z tego bardzo zadowolony - powiedział po meczu Xavi.

I rzeczywiście - przemianę piłkarza można dostrzec gołym okiem. Francuz trafił do katalońskiej drużyny w sierpniu 2017 roku. Jednak od samego początku wykazywał się mało profesjonalnym podejściem do piłki nożnej, bardzo często spóźniał się na treningi, a w meczach wielokrotnie popisywał się nietrafionymi zagraniami, o które jego koledzy wielokrotnie mieli pretensje. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Jednak w ostatnim czasie, szczególnie od kiedy Xavi przejął stery w Barcelonie, jego złe nawyki wydają się już przeszłością. Podkreślają to także dziennikarze hiszpańskiego Sportu. "Wcześniej można było mu zarzucić brak zaangażowania w grę i samolubne zachowania. Ale jego mowa ciała uległa radykalnej zmianie po przybyciu Xaviego. Z tym trenerem jest nie do poznania. Biega i pracuje ciężej niż kiedykolwiek wcześniej. To, czego nie byli w stanie zrobić z nim poprzedni szkoleniowcy, udało się osiągnął Xaviemu. Jeśli Dembele utrzyma tę formę i zaangażowanie, to będzie to duża zasługa hiszpańskiego szkoleniowca" - czytamy na portalu. 

Jak zauważają dziennikarze, Francuz zmienił postawę nie tylko na boisku, ale także poza nim. "Przez pierwsze pięć sezonów w Barcelonie rzadko widziano Dembele w loży prasowej. 25-latek notorycznie był uwikłany w różne kontrowersje, dlatego klub nie pozwalał mu na rozmowy z mediami. Jednak teraz wszystko się zmieniło. Na tournee po Stanach Zjednoczonych zawodnik wypowiadał się więcej przez te kilka dni, niż przez pięć lat w Barcelonie. Zabrał głos zarówno na swojej prezentacji, jak i po meczu z Juventusem" - zauważają dziennikarze.

Co więcej, podkreślono także, iż Francuz udzielił nawet wywiadu w języku hiszpańskim, co wcześniej nie miało miejsca. To także świadczy o tym, że Dembele przeszedł ogromną przemianę w ostatnich miesiącach. "A co najważniejsze, piłkarz zaczyna wracać do swojej najlepszej formy na boisku. Bezczelny, nieprzewidywalny, a zarazem genialny i dominujący. Te dwa świetne gole w starciu z Juventusem bez wątpienia dadzą mu dodatkową energię. Jest on ogromnym atutem w rękach Xaviego" - podsumowali hiszpańscy dziennikarze. 

Kolejne, ostatnie już spotkanie towarzyskie FC Barcelony w trakcie tournee po Stanach Zjednoczonych, w którym Dembele będzie miał okazję po raz kolejny trafić do siatki, odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę. O godzinie 1:00 czasu polskiego rywalem katalońskiej drużyny będzie zespół Patryka Klimali - New York Red Bulls.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.