FC Barcelona kontynuuje przygotowania do nowego sezonu. Już 16 lipca zespół uda się na tournee po Stanach Zjednoczonych, ale jeszcze w środę 13 lipca rozegrał pierwszy letni sparing. Piłkarze Xaviego Hernandeza zmierzyli się z czwartoligową drużyną UE Olot. Mecz, który dla gwiazd futbolu miał być "spacerkiem", okazał się nie lada wyzwaniem.
Katalończycy wprawdzie nie wystąpili w najmocniejszym składzie, ale na murawie nie zabrakło takich piłkarzy jak Pierre-Emerick Aubameyang, Franck Kessie czy Marc-André ter Stegen. Mieliśmy także okazję obejrzeć w akcji 19-letniego Pablo Torre, który uważany jest za wielki talent hiszpańskiej piłki. Ofensywny pomocnik popisał się kilkoma efektownymi zagraniami i był o krok od wypracowania asysty, jednak Aubameyang nie wykorzystał jego podania w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Nawet błyskotliwa gra nastolatka nie była w stanie pomóc FC Barcelonie w sforsowaniu defensywy UE Olot. Kibice, którzy zebrali się na stadionie, musieli czekać do 28. minuty, by zobaczyć jak jedna z najlepszych drużyn Europy strzela gola zespołowi gorszemu o kilka klas. Wówczas wynik otworzył wspomniany już Aubameyang. Warto zaznaczyć, że kapitalną asystę zaliczył Marc-André ter Stegen, który posłał długie podanie przez całe boisko.
Ku zaskoczeniu wszystkich, gospodarze wyrównali jeszcze przed przerwą. Z rzutu karnego bramkę zdobył Eloi Amagat, piłkarz znany z występów w Gironie. Po zmianie stron Xavi posłał do boju niemal całkowicie inną jedenastkę. Na boisku pojawili się m.in. Ansu Fati, Pedri czy Miralem Pjanić. Nie byli oni jednak w stanie strzelić kolejnych goli, choć okazji nie brakowało. Katalończycy sensacyjnie tylko zremisowali 1:1.
Kolejny mecz towarzyski FC Barcelona zagra już w USA. 20 lipca zmierzy się z Interem Miami, a więc klubem należącym do Davida Beckhama.