Xavi zaniepokojony sytuacją Barcelony. Klub nie dotrzymał słowa

Xavi Hernandez jest coraz bardziej zmartwiony brakiem zmian, które miał przejść skład FC Barcelony w tym okienku transferowym. Szkoleniowiec wciąż czeka na transfery, które sprawią, że drużyna będzie bardziej konkurencyjna nie tylko w Hiszpanii, ale też na europejskich boiskach.

"Xavi chciał głębokiej restrukturyzacji szatni, aby zwiększyć konkurencyjność i walczyć o tytuły, ale te zmiany nie nastąpiły" - pisze hiszpańska "Marca". Dziennikarze podkreślają, że trenerowi nie zależy tylko na sprowadzaniu piłkarzy do FC Barcelony, ale też na pozbyciu się tych, którzy wydają się być niepotrzebni. 

Zobacz wideo Czy Robert Lewandowski zagra w Barcelonie?

Czesław Michniewicz i jego relacje z 'Fryzjerem' opisane w hiszpańskich mediachMichniewicz i "El Barbero" w hiszpańskich mediach. Na świecie coraz głośniej

FC Barcelona potrzebuje zmian. Xavi zaniepokojony działaniami władz

Xavi Hernandez zapowiadał potrzebę zmian już po ostatnim meczu minionego sezonu La Liga. - Zaczyna się praca w biurach, która może okazać się ważniejsza od tego, co dzieje się na boisku. Musimy się poprawić i wzmocnić, aby móc rywalizować o tytuły. Trzeba wiele zmienić - mówił na konferencji prasowej trener FC Barcelony.

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zmiany obiecali mu też Joan Laporta (prezydent klubu) i Mateu Alemany (dyrektor sportowy). - Mówili, że zmiany są możliwe. Spotkaliśmy się i wierzymy, że uda nam się dobrze wzmocnić - dodał na tej samej konferencji. Od tamtej rozmowy minęło kilka tygodni. FC Barcelona pozbyła się Philippe'a Coutinho, Ferrana Jutgli, Luuka de Jonga, Adamy Traore. Dwóm ostatnim wygasły kontrakty. W zespole wciąż zostają Clement Lenglet, Riqui Puig, Samuel Umtiti, Martin Braithwaite i Oscar Mingueza.

Do FC Barcelony ma zaś dołączyć Andreas Christensen z Chelsea (na zasadzie wolnego transferu) oraz Franck Kessie z AC Milan (umowa wygasa z końcem czerwca). Jak podaje "Sport", władze klubu muszą jednak dostosować ofertę tak, aby zmieścić się w finansowym fair play. Do tego dochodzi transfer Roberta Lewandowskiego. Według najnowszych doniesień Bayern Monachium odrzucił trzecią ofertę Hiszpanów. Barcelona musi złożyć ofertę za minimum 50 milionów euro.

Jack Wilshere może niespodziewanie wrócić do Arsenalu. Odbyły się rozmowyJack Wilshere może niespodziewanie wrócić do Arsenalu. Odbyły się rozmowy

"Marca" pisze, że Xavi staje się niecierpliwy, bo omawiane wcześniej kwestie są w tej chwili poza zasięgiem klubu. Nie wiadomo, kiedy będzie można się nimi zająć lub czy w ogóle uda się to zrobić. 

Więcej o: