Kluczowy dzień dla FC Barcelony. Decyzja socios będzie miała wpływ na transfer Lewandowskiego

Czwartek, 16 czerwca będzie decydującym dniem dla FC Barcelony w kontekście możliwości sprowadzenia Roberta Lewandowskiego - piszą media. Tego dnia dojdzie do zebrania socios - członków klubu, którzy podejmą decyzję o znalezieniu źródła dofinansowania klubu.

- Używając medycznego porównania, kiedy przejmowaliśmy kontrolę nad klubem, stał on na progu śmierci, a dzięki pracy, którą wykonaliśmy w tym czasie, udało nam się przenieść na oddział intensywnej terapii. Teraz, jeśli uzyskamy akceptację tych dwóch dźwigni, będziemy mogli przenieść się na inne piętro szpitala, aby w końcu opuścić szpital i wrócić do normalnego życia - powiedział kilka dni temu Joan Laporta, prezes FC Barcelony. Dziś w sprawie "uzdrowienia" klubu zbierze się 4478 członków grupy socios, czyli kibiców, którzy mają realną władzę w klubie.  

Zobacz wideo Rozwód Lewandowskiego z Bayernem? "Można to było zrobić z większą klasą"

Barcelona szuka środków na Lewandowskiego. Socios pomogą klubowi?

Formy wsparcia uratowania FC Barcelony, o których powiedział metaforycznie Joan Laporta dotyczą sprzedaży 49,9 proc. udziałów z licencji i sprzedaży produktów FC Barcelony, a także sprzedaży 25 proc. przyszłych praw telewizyjnych - podaje Mundo Deportivo. Sam prezes jest przekonany, że to znacznie poprawi sytuację ekonomiczną klubu.

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jeśli socios przegłosują pomysł Laporty na jego korzyść, FC Barcelona będzie miała znacznie więcej pieniędzy na transfery. Zdaniem "Bilda" wtedy klub będzie w stanie wyłożyć za Roberta Lewandowskiego nawet 50 milionów euro. Hiszpański "Sport" napisał, że Barcelona złożyła kolejną ofertę za 33-letniego napastnika, a jej kwota to 32 mln za transfer plus pięć milionów w bonusach. Nie wiadomo jednak, czy ta propozycja przekona władze Bayernu Monachium

FC Barcelona to jeden z najbardziej zadłużonych klubów w Europie. Na początku 2022 roku wyliczono, że jej dług wynosi nawet 1,3 mld euro. Gdy Laporta został wybrany nowym prezesem klubu, natychmiast zajął się pracami nad poprawieniem sytuacji finansowej. W ostatnich tygodniach do kasy trafi wiele milionów za kontrakt z firmą Spotify. Platforma streamingowa stanie się głównym partnerem klubu, a jej logo będzie widniało nie tylko na strojach, ale także znajdzie się w nazwie stadionu. Umowę podpisano na cztery lata, a za całość Barcelona ma otrzymać 310 milionów dolarów. Daje to ok. 75 mln rocznie.  

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.