Barcelona nie ma pieniędzy, ale ma plan. Anglicy mogą zostać ograni przy transferze Francuza

Jules Kounde znalazł się na celowniku Chelsea oraz Newcastle United. Angielskie drużyny są gotowe zapłacić Sevilli wymaganą kwotę odstępnego. Jednak na drodze stanąć im może FC Barcelona. Choć Katalończyków nie stać na pozyskanie Francuza, to opracowali plan, który powinien przekonać pracodawcę 23-latka do transferu.

Jules Kounde jest jednym z najbardziej gorących nazwisk na rynku transferowym. Jak dotąd zainteresowanie piłkarzem Sevilli wyraziło kilka europejskich klubów. Wśród nich znalazło się Chelsea oraz Newcastle United. Pierwsza z drużyn po raz kolejny stara się o pozyskanie Francuza. Pierwsze próby drużyna podjęła już przed rokiem - wówczas wydawało się, że 23-latek przeniesie się na Stamford Bridge za 50 milionów euro, ale jego pracodawca niespodziewanie podniósł wymagania o 15 milionów euro, co zmusiło Anglików do przerwania negocjacji.

Zobacz wideo Od lat 90. zarobki piłkarzy w Wielkiej Brytanii wzrosły 1500 proc. Jak to możliwe?

Sprytny plan Barcelony na pozyskanie Julesa Kounde. Katalończycy gotowi poświęcić Sergino Desta

Teraz Chelsea ponownie stara się o pozyskanie piłkarza. Celem Thomasa Tuchela w letnim oknie transferowym jest wzmocnienie linii defensywnej zespołu, po tym, jak drużynę opuścił Andreas Christensen (przeszedł do FC Barcelony) i Antonio Rudiger (zasilił szeregi Realu Madryt). Jednak na drodze zarówno Chelsea, jak i Newcastle może stanąć FC Barcelona.

Katalończycy poszukują wzmocnień na środku obrony, bowiem w przyszłym sezonie najprawdopodobniej na ławce rezerwowych zasiądzie Gerard Pique. Według portalu "Mundo Deportivo" Xavi znalazł już następcę doświadczonego Hiszpana i jest nim Kounde. Transfer Francuza stał się priorytetem dla Katalończyków, o czym świadczy fakt, że negocjacje z klubem z Sewilli nadzoruje sam prezes FC Barcelony, Joan Laporta.  

Jednak problemem dla hiszpańskiego zespołu może być wysokość klauzuli odstępnego - ta opiewa na 90 milionów euro. Jak donoszą hiszpańscy dziennikarze, obecny pracodawca 23-latka jest skłonny obniżyć tę kwotę do 65-70 milionów euro. Tylko wydaje się, że i ta suma jest w tym momencie nieosiągalna dla Katalończyków. Mimo wszystko Barcelona nie poddaje się i już opracowała nowy plan. Jej działacze są w stanie obniżyć żądaną kwotę, dołączając do transferu kilku swoich piłkarzy. W ich gronie wymienia się przede wszystkim Sergino Desta

Szanse na powodzenie tej transakcji są bardzo duże. Bowiem zainteresowany zasileniem szeregów katalońskiej drużyny jest sam Kounde, co z kolei stanowi złą informację dla Chelsea oraz Newcastle. Co więcej, Sevilla może zgodzić się na jak najszybszy transfer obrońcy, tym bardziej że ostatnio Francuz zachował się bardzo nieodpowiedzialnie, co mogło zaszkodzić negocjacjom.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Kounde doznał delikatnego urazu pachwiny w końcówce sezonu ligowego, ale mimo to zdecydował się dołączyć do zgrupowania drużyny narodowej. Po meczu z Chorwacją kontuzja pogłębiła się i 23-latek będzie musiał przejść operacje. Według angielskich dziennikarzy zawodnik będzie wykluczony z gry na około 3-4 tygodnie. Zbyt ambitna postawa Kounde mocno zdenerwowała jego pracodawcę, który boi się, że uraz może zaszkodzić transferowi, a co najważniejsze obniżyć jego kwotę. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.